Reklama
obrabiarka cnc
interior designer london
A A A

Aztekowie. Majowie

Na terenie Ameryki Środkowej powstały dwie więk­sze cywilizacje. Jedna z nich, zwana cywilizacją Tolte-ków, powstała w środkowym Meksyku, a rozkwit jej przypadł na VII—XI wiek; druga z nich, cywilizacja Majów, powstała na półwyspie Jukatan, w Gwatemali i na obszarach sąsiednich. Twórcy tej cywilizacji przywędrowali do Ameryki Środkowej z terenów północnych, a narodziny i roz­wój rolnictwa na nowych terenach przyczynił się do stworzenia warunków dla życia osiadłego i powstania wielkich ośrodków kulturowych. Toltekowie, podobnie jak Aztekowie oraz wiele in­nych plemion, wywodzili się z ludu Nahua, który przy­wędrował do Meksyku z terenów północnych. Naj­wyższym bogiem był u nich Quetzalcoatl, który jako przeciwnik krwawych ofiar znany był ze swej łagod­ności. Był to bóg o białej skórze, uosabiający świat­łość. W legendarnych czasach miał on porzucić swój lud i udać się na wschód. Czczony był pod symbolem planety Wenus, która pojawia się na wschodzie, do­kąd przecież udał się toltecki bóg. Kult jego był tak wielki, że niektórzy wodzowie podszywali się pod po­krewieństwo z nim i nosili jego imię. U Tolteków, podobnie jak u innych plemion wywo­dzących się od ludu Nahua, czczono ponadto wiele in­nych bóstw. Do najpotężniejszych należeli Tezcatlipo-ca, Uitzilopochtli oraz Camaxtli. W przeciwieństwie do Ouetzalcoatla domagali się oni licznych krwawych ofiar, co prowokowało ich wyznawców do organizowa­nia wypraw wojennych w celu zdobycia dużej ilości jeńców, aby można było złożyć ich w ofierze łakną­cym krwi bóstwom. Poza wyżej wymienionymi Meksykanie mieli kilka­set innych bóstw, które można by nazwać bóstwami agrarnymi. Były to bóstwa zboża, deszczu, ziemi, nie­ba, powietrza, gwiazd oraz bóstwa-patronowie po­szczególnych rodzajów rzemiosła i sztuki. Na szczególną uwagę zasługuje zachowana w wie­rzeniach Majów cześć dla życiodajnej siły przenikają­cej całą przyrodę, znanej z wierzeń Indian północno­amerykańskich, a w Ameryce Środkowej określanej nazwami Ipalnemoani, czyli „ten, który daje nam ży­cie", lub Tloąuenahuaąue, czyli „wszechobejmujący". Siła ta nie była uważana za bóstwo, nigdy również nie była przedstawiana w rzeźbie czy malarstwie, a także nigdy nie składano jej ofiar. Ten element koncepcji animistycznych wydaje się jednoczyć kulty religijne obszarów obu Ameryk i Dalekiego Wschodu. Wśród plemion wywodzących się z ludu Nahua ist­niała wiara w życie pozagrobowe. Według koncepcji rozpowszechnionych u Azteków dusze zmarłych, w za­leżności od postępków na ziemi, kierowane były do jednego z trzech zaświatów: do siedziby słońca, do krainy boga deszczów lub do świata podziemnego, któ­ry znajdował się na dalekiej północy i był celem wędrówki dusz potępieńców. Wspomniani na wstępie Toltekowie pod naporem najeźdźców z północy przywędrowali w XII wieku na południowy wschód do krainy Majów na Jukatanie. W tym okresie Majowie znajdowali się w rozsypce prowadząc między sobą bratobójcze walki, dzięki cze­mu kraj ich został dość szybko opanowany przez ple­miona Tolteków. Gdy w 1519 roku na wybrzeżach Meksyku wylądo­wali Hiszpanie, Indianie nie stawiali im zbyt wielkie­go oporu, widząc w nich wysłanników wielkiego bia­łego boga Ouetzalcoatla, który udał się niegdyś na wschód, by teraz do nich powrócić. Z tej przyczyny ostatni z władców Azteków, Montezuma, otworzył przed Hiszpanami bramy swojej stolicy.