Reklama
A A A

CHRZEŚCIJAŃSTWO RELIGIĄ PAŃSTWOWĄ

Za punkt zwrotny w dziejach kościoła uważa się po­wszechnie wspomniany już wyżej edykt tolerancyjny Konstantyna Wielkiego, zwany „edyktem mediolań­skim". Był to w rzeczywistości reskrypt, czyli pismo okólne skierowane do namiestników prowincji pań­stwowych, zapewniający wszystkim wyznaniom, a chrześcijaństwu w szczególności, pełną swobodę kul­tu oraz zwrot skonfiskowanej własności. Po zwycię­stwie Licyniusza nad Maksyminem reskrypt ten wszedł w życie i na Wschodzie. Na tej podstawie kościół sta­wał się państwowym w cesarstwie rzymskim. Zarówno nowy status prawny, jak dalsze szybkie zwiększenie się ilości chrześcijan sprawiały, że kościół zaczął zmieniać swój stosunek do ówczesnej rzeczy­wistości politycznej, a zwłaszcza do tego, co określa­no mianem „pogaństwa". Z pozycji prześladowanego, a tym samym wołającego o wolność religijną prze­chodził na pozycje prześladowcy i niszczyciela „sta­rego porządku". Przy czynnym poparciu wielu kie­rowników ówczesnego kościoła rozpoczęto otwartą nieubłaganą walkę z „pogaństwem". Niszczono nie tylko świątynie i przedmioty kultu pogańskiego, ale także pomniki kultury, dzieła filozofów i poetów. Siłą zniewalano ludzi do przyjmowania chrześcijaństwa, a opornych tępiono. W szybkim tempie usiłowano na­dać nowe oblicze całemu życiu przez podporządkowa­nie go kościołowi. Ze szczególną gorliwością niszczono „pogaństwo" i łamano opornych za następców Konstantyna Wiel­kiego. Za panowania Teodozjusza I, nazywanego twór­cą katolickiego imperium, zamykanie świątyń i nisz­czenie przedmiotów kultu pogańskiego stało się zja­wiskiem powszechnym. Rozporządzenia cesarskie wy­mierzone przeciwko „poganom" były wiernie wyko­nywane przez lud kierowany przez duchownych, a zwłaszcza przez mnichów chrześcijańskich. Sprawo­wanie kultu pogańskiego zostało zakazane, składanie ofiar pogańskich uznano za zbrodnię. Z jeszcze więk­szą zaciekłością niszczono stary porządek za następ­ców Teodozjusza I. Edykt Teodozjusza II z 423 roku stwierdzał, że nie ma już pogan w cesarstwie wschod­nim. Justynian I nakazał ochrzcić resztę niewiernych, wskutek czego w samej Azji Mniejszej „nawróciło się" od razu przeszło 70 tysięcy ludzi. Na Zachodzie, gdzie pod naporem ludów germań­skich od V wieku wyludniały się całe prowincje, no­wa wiara szerzyła się znacznie wolniej, ale tępienie „pogaństwa" szło po tej samej linii co na Wschodzie. Faktem jest, że na Zachodzie dawne religie utrzymały się znacznie dłużej, ale pod koniec VI wieku pano­wanie kościoła było już i tu niepodzielne. Resztki wy­znawców innych religii wypędzano na Sardynię i Kor­sykę.