Reklama
A A A

Dżinizm

Twórca dżinizmu, Wardhamana, syn króla Siddharty, znany również pod przydomkiem Mahawira — Wielki Bohater, żył i działał w VI wieku p.n.e. Zniechęcony życiem dworskim, postanowił porzucić rodzinę i w od­osobnieniu oddać się medytacjom. Po dwunastoletniej wędrówce oświadczył, iż osiągnął całkowite poznanie świata i drogi zbawienia, dzięki czemu został Dżina, czyli Zwycięzcą, i Tirthankarą, tj. Twórcą Brodu (przejścia do drugiego życia). Wyznawcy dżinizmu dzielą istnienie świata na cyk­le ewolucyjne i regresyjne, z których każdy dzieli się na 6 epok. Pierwszy cykl nosi miano utsarpini i jest cyklem wznoszenia się, ewolucji; w czasie tego cyklu wszystko staje się coraz lepsze i piękniejsze, a ludzie coraz wyżsi i silniejsi. W ciągu drugiego cyklu, zwa­nego awasarpini, czyli cyklu opadającego, regresyw-nego, w czasie którego wszystko dąży ku upadkowi i złu, ludzie są coraz niżsi i coraz młodziej umierają. W ciągu każdego z cykli pojawia się 24 dżinów, czyli tirthankarów. Obecnie żyjemy w końcowym okresie cyklu regresywnego i właśnie 23 dżina obecnego cyk­lu był założyciel dżinizmu, Wardhamana. Jedną z podstawowych zasad dżinizmu jest ahimsa, czyli nieczynienie krzywdy żadnej żywej istocie. Za­bicie lub maltretowanie żywej istoty jest największym z 18 grzechów głównych dla wyznawcy dżinizmu. Ży­cie nawet najdrobniejszego owada jest równie święte jak życie szlachetnego człowieka, ponieważ jedno i drugie jest wieczne. Dżiniści klasyfikują istoty żywe przyjmując za podstawę ilość posiadanych przez nie organów zmysłowych. Rośliny posiadają tylko jeden zmysł, a mianowicie dotyku, następnie idą kolejno in­ne istoty żywe zależnie od ilości posiadanych zmy­słów. Dżiniści byli wegetarianami i karmili się jedy­nie stworzeniami posiadającymi „tylko zmysł dotyku", a więc roślinami. Nawet wodę do picia dokładnie fil­trowali przez kawałek cienkiej materii, by nie połk­nąć drobnych istot mogących znajdować się w wodzie. Dżiniści wystrzegali się nawet nieumyślnego zabicia istoty żywej, w związku z czym byli i są obecnie w In­diach najczęstszymi organizatorami przytułków dla chorych i starych zwierząt. Wprawdzie doktryna dżinizmu wyklucza istnienie bogów, duchów lub demonów, a jedynymi istotami nadnaturalnymi są tirthankarowie, którzy w rzeczywi­stości są jedynie doskonałymi ludźmi, elementy meta­fizyki są w niej bardzo silnie rozbudowane i odgrywa­ją bardzo istotną rolę w kształtowaniu się stosunku wyznawców dżinizmu do otaczającego ich świata. Dżi­niści są dualistami, ponieważ wierzą, że świat, który jest wieczny, składa się z dwóch podstawowych ele­mentów niezależnych od siebie: substancji duchowych i substancji nieduchowych. Wyróżnia się pięć rodza­jów substancji nieduchowych: materię, ruch, spoczy­nek, przestrzeń i czas. Substancjami duchowymi są nieskończenie liczne dusze jednostkowe, które jedynie przez to, iż są opanowane przez skutki działania, a więc przez karman, zmuszone są do ciągłej wędrówki w no­wych wcieleniach. Całkowicie pozbyć się karmana jest rzeczą niemożliwą, ale można go stopniowo poprawić poprzez życie zgodne z etyką, panowanie nad żądza­mi, umartwienia i medytacje. Ostatecznym celem dżi-nisty jest zerwanie więzów z substancjami nieducho-wymi, osiągnięcie nirwany, kiedy zażywać będzie wiecznego, nieograniczonego szczęścia, nie troszcząc się o sprawy doczesne. W łonie dżinizmu jeszcze w III wieku p.n.e. wyrosły dwie zasadnicze sekty dżinizmu: digambarów oraz śwetambarów. Pierwsza z nich, digambarowie, czyli „odziani w cztery strony świata", twierdzili, że Tirt-hankara nie potrzebował ani odżywiać się, ani się odziewać w cokolwiek, w związku z czym członkowie tej sekty, chcąc jak najbardziej upodobnić się do swo­jego ideału, chodzili całkowicie nago. Swetambarowie, czyli „odziani w biel", nie przywiązywali tak wielkie­go znaczenia do nagości, a poza tym bardzo nieznacz­nie różnili się od wyznawców pierwszej z wymienio­nych sekt. Dżinizm nie jest religią w pełnym tego słowa zna­czeniu. Wypracował wprawdzie własny system meta­fizyczny, ale dotyczy on poszczególnych wyznawców, którzy własnymi siłami dążą do osiągnięcia doskona­łości. Brak natomiast w dżinizmie organizacji i w du­żym stopniu kultu religijnego. W tym zakresie dżiniś­ci ciążą ku hinduizmowi i dla ceremonii religijnych wzywają kapłanów hinduistycznych. Podczas gdy buddyzm w samych Indiach ma stosun­kowo mało wyznawców, dżinizm, w większej mierze dostosowany do społecznych warunków istniejących w Indiach, liczy obecnie ponad półtora miliona wy­znawców. Rzecz charakterystyczna, iż równolegle do eskapistycznych religii w rodzaju dżinizmu, buddyz­mu, braminizmu, jakie powstały w Indiach w połowie I tysiąclecia p.n.e., podobne doktryny pojawiły się w Chinach pod postacią taoizmu. Wydaje się nie ule­gać wątpliwości, iż zasadniczy wpływ na pojawienie się tych doktryn miały zachodzące na tych terenach podobne przemiany społeczne, które z kolei doprowa­dziły do analogicznych reakcji określonych sił społecz­nych. Eskapizm tych doktryn był przejawem buntu przeciwko istniejącym stosunkom społecznym i wyni­kał z tradycyjnej wschodniej zasady, iż jeśli nie po­trafisz uderzyć, to uchyl się przed ciosem przeciwnika.