Reklama
A A A

Ilirowie

Iliryjski panteon żeńskich bóstw charakteryzuje się tym, że towarzyszą mu zaledwie nieliczne bóstwa męskie o wyraźnie drugorzędnym znaczeniu. Czołowe miejsce zajmuje w nim bogini płodności Rehtia (Reiti-tia) utożsamiana z dorycką Artemidą Orthia. Temu macierzyńskiemu bóstwu kobiety chętnie składały dary wotywne w postaci ozdobnych szpil brązowych służących do spinania odzieży. Wspominają o tym starożytni pisarze i potwierdzają to liczne wykopali­ska. Czczono ją przy źródłach często leczniczych i w grotach skalnych składając nawet krwawe ofiary z poświęconych jej zwierząt (zwłaszcza jelenia) i lu­dzi. Przypisywano jej moc leczenia chorób i uznawano w niej panią podziemnego świata zmarłych. Iliryjskie sanktuaria jaskiniowe rozkopywane przez archeologów ujawniły szczegóły rytuału obrzędowego w kulcie bogini. Odkryto w nich olbrzymią ilość da­rów wotywnych w postaci setek brązowych ozdób i broni, a nawet piękne hełmy starożytnych wojow­ników. Grozę budzą wyraźne ślady licznych krwa­wych ofiar ludzkich składanych temu okrutnemu bó­stwu wyobrażonemu w rzeźbie z Nesactium w postaci nagiej kobiety, matki karmiącej niemowlę i zarazem położnicy rodzącej dziecko. Statuetka ta pochodzi z późniejszej świątyni iliryjskiej, jaka pojawiła się z biegiem czasu w miarę rozwoju form kultu od pry­mitywnych, naturalnych sanktuariów w postaci grot skalnych do starannie budowanych, okazałych świą­tyń. Odkryty przed 120 laty przypadkowo podczas orki w miejscowości Strettweg w Górnej Styrii wspaniały, brązowy wózek kultowy pozwala wniknąć w szczegó­ły kultu iliryjskiego bóstwa płodności. Spośród posta­ci ludzkich stłoczonych na platformie wozu i tworzą­cych orszak bogini wraz z ofiarnikami prowadzącymi jelenie przeznaczone na krwawą ofiarę bóstwu wyra­sta olbrzymia postać nagiej bogini trzymającej obu­rącz na głowie nie tyle naczynie, ile raczej coś w ro­dzaju podstawki pod zapewne popielnicę z prochami wodza plemienia. Wózek kultowy bowiem należał do bogatego wyposażenia grobu wodza przykrytego kur­hanem i posłużył zapewne do zabiegu pośmiertnej apoteozy, ubóstwienia zmarłego. Przedstawione na wózku w Strettweg późnohalsztac-kie bóstwo iliryjskie określali później Rzymianie mia­nem Noreia i kojarzyli z Izydą. Uderza też podobień­stwo do czczonej w Efezie również ofiarami z jeleni Artemidy, której, podobnie jak iliryjskim boginiom, składano także krwawe ofiary ludzkie. Feronia uchodziła za bóstwo źródeł i opiekunkę kobiet w ich macierzyńskim trudzie. Biviae, Triviae i Quadriviae porównywano z rzymską Dianą i grecką Hekate. Przypisuje się tym żeńskim, chtonicznym bó­stwom na rozstajach dróg opiekę nad stadami bydła. Czczono też boską prządkę, bóstwo przeznaczenia, ludzkiego losu. Wreszcie bogini Icha była jednym z bóstw źródeł, Iria była boginią miłości, Latra bogac­twa i płodności, a bogini Hondę była panią podziem­nego świata zmarłych, której składano zazwyczaj psy w ofierze. Na szczególną uwagę zasługuje męskie, ithyfallicz-ne, kozłorogie i brodate leśne bóstwo płodności ob­wieszone owocami, swawolny pasterz, którego wy­obrażenie kultowe wykonano na ziemiach polskich we wczesnej epoce żelaznej snycerską robotą z drew­na, co dowodziłoby przenikania kultu iliryjskiego boga Sylwana, jak i w ogóle (o czym wiemy skądinąd) wierzeń iliryjskich aż w głąb obszaru Polski.