Reklama
A A A

Indianie północnoamerykańscy

Wierzenia Indian północnoamerykańskich sprowa­dzają się do dwóch zasadniczych elementów: animiz-mu i totemizmu. Animistyczne elementy przejawiały się w przekonaniu o istnieniu niezwykłej, twórczej siły przenikającej całą otaczającą ich przyrodę. Siła ta u niektórych plemion nazywana była manitu, u innych wakonda lub orenda. Nigdy jednak nie wyobrażano jej sobie pod jakąkolwiek postacią, nie była też nigdy uznawana za boga. Była jedynie uosobieniem sił przy­rody, ich ładu i harmonii. Analogię do niej możemy znaleźć w chińskim, taoistycznym pojęciu tao, co może jedynie wskazywać na zbieżność koncepcji powstałych u ludów tak odległych terytorialnie, lecz genetycznie wywodzących się z jednego pnia. Totemistyczny charakter wierzeń tych ludów wyni­ka z ich przeświadczenia o istnieniu związków pokre­wieństwa między człowiekiem a zwierzęciem lub mart­wym przedmiotem (skała, kamień), które uosabiały praprzodka rodu i plemienia. Ponadto każde z plemion posiadało swoje duchy opiekuńcze i bohaterów plemiennych, którzy jako wy­bitni wodzowie, prawodawcy, twórcy wiedzy żyli w mitach i legendach tych ludów. Obrzędy kultowe polegały głównie na tańcach, w których brali udział wyłącznie mężczyźni. Wiek XIX przyniósł zagładę plemion indiańskich, które nie mogły przeciwstawić się białym najeźdźcom oraz przywiezionym przez nich „dobrodziejstwom" w postaci alkoholu i broni palnej. W tym czasie poja­wiło się wielu przywódców pragnących uchronić ple­miona indiańskie od całkowitej zagłady. Nawoływali oni do nawrotu do dawnych, surowych obyczajów, obiecując w ten sposób pokonanie białych prześladow­ców. Do najbardziej znanych przywódców z tej doby należeli Tenskwatawa z plemienia Shawnee oraz Sie­dzący Byk, wódz plemion Dakota. Wysiłki ich jednak spełzły na niczym, a Indianom pozostało tylko życie w niewoli.