Reklama
A A A

Korea

Zupełnie inny przebieg miała kampania mahajany na Półwyspie Koreańskim. Dotarł tu buddyzm bezpo­średnio z terenu Chin. Najczęściej w związku z tym przytaczaną datą jest rok 372. Do ówczesnego króla państwa Kogurlo, na północy graniczącego z Chinami, przybywają wysłańcy jednego z plemion Hunów, któ­rzy w drugiej połowie IV wieku zajęli całe Chiny pół­nocne. Wraz z poselstwem przybywa jakoby mnich Szun Tao z posągiem Buddy i świętymi księgami. Tra­dycja ta nie jest zupełnie pewna w szczegółach, ale potwierdzają ją zabytki architektury sakralnej w Ko­rei Północnej datujące się na koniec IV wieku. Z Kogurio przedostaje się buddyzm wkrótce na te­reny położone bardziej na południe, mianowicie w 384 roku do państwa Pekdze, tradycja jednak mówi tu przede wszystkim o wcześniejszym wpływie chińskim, a dopiero w następnej kolejności wymienia przenie­sienie z obszarów Kogurio. Dość późno natomiast, bo około 528 roku dociera nauka Buddy do państwa Silla na południu, przekaza­na tu jakoby z Kogurio. Datę tę wielu badaczy prze­suwa nawet o jeden wiek wcześniej, tak więc w pierw­szej połowie V, a najpóźniej w VI wieku cały półwy­sep znalazł się w zasięgu doktryny, przy czym wkro­czyła tu ona — by tak powiedzieć — odgórnie, przez dwory władców, którzy mocą swej funkcji, używając środków administracyjnych, rozpowszechnili ją na podległych sobie terenach. 19 — Religia wczoraj I dzli 289 W Kogurio już w 396 roku sprowadza się z Chin liczne święte księgi, co zdaje się świadczyć o umac­nianiu się i rozszerzaniu tej nauki. W Pekdze począt­kowo zdaje się panować forma buddyzmu wulgarnego (wiara w tajemne siły), dopiero na przełomie V i VI wieku dochodzi tu do podniesienia poziomu i w poło­wie VI wieku stąd właśnie przekazuje się naukę bud­dyjską do Japonii. W państwie Siila stosunkowo naj­silniej rozwinęła się forma buddyzmu jako religii pań­stwowej. Królowie sprawowali mecenat nad propagan­dą wiary, która stała się ideologiczną nadbudową ich władzy. Gdy w drugiej połowie VII wieku Siila staje na cze­le zjednoczonego państwa, buddyzm koreański, pozo­stając nadal pod silnym wpływem chińskiego, przecho­dzi szczytową fazę swego rozwoju. Dopiero około IX i X wieku sytuacja poważnie się zmienia. Nieustanne rozruchy w państwie prowadzą do zniszczenia nauki. Chyląca się ku upadkowi dynastia królów Siili nie jest już w stanie zajmować się żywiej popieraniem zako­nów i mnichów, choć wiara w zasady buddyjskie na­dal się utrzymuje. W początkach X wieku dochodzi do władzy dyna­stia Korio, która się utrzymała do roku 1392 i od któ­rej odtąd cały kraj znany jest w świecie pod nazwą Korea. W okresie tym buddyzm przechodzi swe odro­dzenie. Szczytowy rozkwit przeżywa wówczas szczegól­nie kierunek medytacyjny. W drugiej połowie XIII wieku Korio staje się państwem zależnym od Mongo­łów, którzy opanowali też w tym czasie Chiny dając początek dynastii Juan. Pod wpływem mongolskim po­czął się w Korei szerzyć manicheizm, jednocześnie zaś z Chin przybyła neokonfucjańska nauka filozofa Czu Hiego. Tym nowym prądom buddyzm koreański nie po­trafił się energicznie przeciwstawić, tak że nawet do­chodziło do akcji pogromowych przeciw niemu. Proces upadku ciągnie się odtąd aż po najnowsze czasy. Dynastia Li, która nastała w 1393 roku, na ogół obojętnie lub nawet wrogo odnosiła się do problemów buddyzmu, propagując konfucjanizm jako swoją ideo­logię. Likwidowano wtedy, zwłaszcza w miastach, buddyjskie klasztory, dobra zaś klasztorne, które w ciągu wieków nadmiernie się rozrosły, konfiskowa­no na rzecz skarbu (to był zresztą główny powód ak­cji). Buddyzm koreański coraz bardziej tracił na sile. Podczas gdy za dynastii Korio liczono w Korei 11 szkół buddyjskich, w końcu XIV wieku pierwszy król z dy­nastii Li uznał ich tylko 7, a pozostałe zmuszone były zespolić się z uznanymi oficjalnie. W pierwszej poło­wie XV wieku postanowiono rozróżniać urzędowo tyl­ko dwa kierunki: medytacyjny i niemedytacyjny. W XVI wieku wyłącznie kierunek medytacyjny był uważany za reprezentatywny dla buddyzmu, reszta spotkała się z dezaprobatą. Tak więc buddyzm za dy­nastii Li spotkał tragiczny los. Jedynie kierunek me­dytacyjny przetrwał te ciężkie czasy i był kontynuo­wany. Inne szkoły uległy rozproszeniu. W końcu XVIII wieku utrzymało się jeszcze około 1500 klasz­torów, ale z miast klasztory znikły zupełnie. Utrzyma­ły się jedynie w górskich ustroniach. Zachodziły też i ogólniejsze zmiany. Pojęcia mahajany zmieszały się u pospólstwa z wierzeniami ludowymi i można do dziś • spotkać bodhisattwów pośród niezliczonych duchów szczęścia i nieszczęścia znanych miejscowej mitologii szamanistycznej, do których włącza się też bogów asy-milowanych z taoizmu. Od końca XIX wieku rozpoczyna się infiltracja poli-tyczno-gospodarcza i kulturalna Japonii w Korei, m. in. około 1880 roku sekta shinshu usiłuje przez swoich misjonarzy zaszczepić na półwyspie swój zre­formowany amidyzm, ale większego sukcesu nie od­nosi. Wreszcie w 1905 roku Korea zostaje protektora­tem, a w 1910 gubernatorstwem japońskim. Buddyzm koreański został poddany silnym rygorom administra­cyjnym. Władze japońskie kontrolowały wyznaczone przez siebie rejony kościelne, nad którymi stali se­niorzy 31 głównych klasztorów prowincjonalnych za­wiadujących z kolei pomniejszymi (zarejestrowano ich ogółem ponad 1200). Po roku 1945 Korea rozpadła się na dwa rejony: jeden pod kontrolą wojsk radzieckich, drugi — ame­rykańskich, przedzielone 38 równoleżnikiem. W roku 1948 oba rejony przekształciły się w dwa odrębne pań-swa. W Korei Północnej obywatele zgodnie z konsty­tucją z 1948 roku korzystają ze swobody wyznania i wykonywania obrzędów religijnych. Majątki klasz­torne objęła reforma rolna, którą z uwagi na ubóstwo wsi przeprowadzono — jak się wydaje — z żelazną konsekwencją. Ocalone z wieloletniej pożogi wojen­nej świątynie buddyjskie mają swoich duchownych buddyjskich jako gospodarzy, podlegają konserwacji jako skarby narodowej kultury oraz są odwiedzane i wspierane przez wiernych zgodnie z ich wolą. Roz­dział kościoła od państwa jest tu jak najściślej przepro­wadzony. W Korei Południowej losy buddyzmu poto­czyły się nieco odmiennie. Restytuowano częściowo-klasztorom ziemię skonfiskowaną w okresie reformy rolnej. Dopuszczono też duchownych buddyjskich do szeroko zakrojonej działalności edukacyjnej (uniwer­sytet, kolegia, licea, gimnazja itp.). Organizacje bud­dyjskie prowadzą też sierocińce, domy starców, domy ubogich itp., co rozgrzesza władze świeckie z odpowie­dzialności za opiekę publiczną. Na utrzymanie i dzia­łalność kleru pracuje kilkanaście fabryk specjalnie za­łożonych w tym celu w majątkach klasztornych.