Reklama
http://www.ocs.pl/index.php/ocs-serwis/przesylki-kurierskie/miejskie-i-podmiejskie.html
A A A

Oceania

Podstawową formą wierzeń religijnych Oceanii jest manaizm. Termin mana jest pochodzenia melanezyj-skiego i oznacza siłę nadprzyrodzoną przenikającą wszystkie istoty zarówno żywe (ludzi, zwierzęta, roś­liny), jak i martwe (niezwykłych kształtów kamienie, skały, źródła, rzeki itp.). Im ktoś posiada więcej many, tym jest potężniejszy i na tym większą zasługuje cześć. Mana ma zdolność przechodzenia z jednego obiektu na inny, w związku z czym czyni się wiele zabiegów dla zdobycia cudzej many lub zapobieżenia utracie własnej. Ponieważ owa siła nadprzyrodzona może przejść z jednego obiektu na drugi nie tylko poprzez zetknięcie, ale również przez wymienienie imienia jej nosiciela, wprowadzono cały szereg zakazów, zwanych tabu, zabraniających dotykania, zbliżania się lub na­wet wymieniania imion osób obdarzonych szczegól­nie dużą ilością tej niezwykłej siły. Istnieją również zakazy dla osób posiadających ma-nę w dużych ilościach. Zetknięcie się z jakimś przed­miotem, spożywanie niektórych potraw może dopro­wadzić te osoby do utraty many. W związku z tym obowiązujące ich tabu nakazuje wystrzegać się blis­kości tych przedmiotów i żywienia przeciwwskazany­mi potrawami. Zakazy tabu są wśród ludów Oceanii bardzo surowo przestrzegane, a winnych naruszania ich oczekują su­rowe kary aż do kary śmierci włącznie. Mimo to ist­nieją sposoby zgromadzenia większej ilości many bez naruszenia tabu. Prawdopodobnie u podstaw kaniba­lizmu u niektórych ludów Oceanii leżało przekona­nie, iż zjadając ciało przeciwnika, można było w ten sposób przyswoić sobie jego manę. Pozbawienie ko­goś many i przeniesienie jej na własną osobę mogło być również dokonane za pomocą zabiegów magicz­nych. Jednak tego rodzaju akty magiczne podlegały surowym karom i dokonywano ich tylko w najgłębszej tajemnicy. Poza pojęciem many i zabiegami związanymi z uzy­skaniem jej bądź niedopuszczeniem do jej utraty na wyspach Oceanii rozwinął się równolegle kult róż­nych bóstw. Zazwyczaj każda z wysp miała swój włas­ny specyficzny panteon bóstw, na czele którego stało główne bóstwo, uznawane za stwórcę świata. Bóstwo to nazywane było Io na Nowej Zelandii, Tuamotu lub Kiho na innych wyspach Oceanii. Po akcie stworzenia świata bóstwo to nie jest na ogół już więcej zaintere­sowane sprawami ludzkimi i nie ingeruje w nie, w związku z czym rzadko jest ono bóstwem, któremu składa się ofiary celem uzyskania pomocy. Na nie­których wyspach nazwa tego bóstwa nie jest nawet powszechnie znana. Większym kultem natomiast ota­czani są mniejsi bogowie sprawujący opiekę nad po­szczególnymi wyspami, rodami, patronujący niektórym rzemiosłom i zawodom. Tangaroa jest na wielu wy­spach uważany za boga mórz, nieba, a więc przed wy­ruszeniem na połów jemu rybacy składają ofiary. Niezwykle ważną grupę społeczną w społeczeń­stwie mieszkańców wysp Oceanii stanowią kapłani. Są oni pośrednikami między ludźmi a bóstwami. Ponie­waż żadne przedsięwzięcie nie może się odbyć bez przyzwolenia bogów, kapłani mają pełne ręce roboty zanosząc modły, składając ofiary i błagając bóstwa 0 przychylne wstawiennictwo w zamierzonym przed­sięwzięciu. Kapłani Oceanii stanowią warstwę dość niejednolitą, lecz podzieloną na szereg grup w ramach hierarchii. Kapłani wyższego stopnia posiadają władzę nad zjawiskami atmosferycznymi i poprzez swoje za­klęcia sprowadzają deszcz, wywołują lub uśmierzają niezwykłe zjawiska natury. Kapłani niższego szczebla poza modłami i składaniem ofiar zajmują się ponadto wróżbiarstwem i znachorstwem. Według wierzeń mieszkańców Oceanii świat po­wstał z pierwotnego chaosu zwanego Korę oraz ciem­ności Po. Na niektórych wyspach stworzenie świata przypisuje się bogu-stwórcy, który określany jest na różnych wyspach odmiennymi nazwami. Dusza ludzka po śmierci człowieka najczęściej rozstaje się z ciałem 1 wędruje do krainy ciemności Po lub do krainy zmar­łych, która niekiedy mieści się w głębinach oceanu lub w niebie albo gdzieś na wschodzie za niezmierzoną przestrzenią wód. Losy dusz ludzkich są uzależnione od pozycji ludzi na ziemi. Dusze ludzi wybitnych wę­drują do raju, który ma się znajdować na mitycznej wyspie Hawaiki. Formy pochówku są bardzo różnorodne: od krema­cji poprzez mumifikowanie do spuszczania na łodziach na morze i składania zwłok w pieczarach. Również i wśród mieszkańców Oceanii panuje obawa przed po­wrotem niektórych dusz na ziemię, w związku z czym czynione są odpowiednie zabiegi, aby ten powrót unie­możliwić. Wraz z wkroczeniem na te tereny kolonializmu, przenikaniem cywilizacji europejskiej i amerykań­skiej, a także działalnością misyjną chrześcijaństwa da się obecnie zaobserwować pewnego rodzaju zamieranie pierwotnych religii i wierzeń Oceanii. Jedynie na te­renach trudno dostępnych, na wyspach oddalonych od głównych szlaków wodnych, można jeszcze dziś obser­wować obrzędy i przejawy rodzimych kultów religij­nych wysp Oceanii.