Reklama
A A A

POLITYCZNO-RELIGIJNA EKSPANSJA ISLAMU

Za swego życia Mahomet spełniał takie funkcje, jak proroka, przywódcy religijnego, najwyższego sędzie­go, dowódcy armii i głowy państwa. Po jego śmierci powstał problem, kto zostanie jego następcą, kalifem {khalifa). W roli ostatniego i największego proroka, który objawił ludzkości ostateczny system religijny, Mahomet oczywiście nie mógł mieć nikogo, kto mógł­ by go zastąpić. Prorok nie pozostawił męskiego po­tomka i tylko jedna córka Fatima, żona Alego, prze­żyła go. Ale nawet jeśliby Mahomet pozostawił syna, to i tak problem ten nie zostałby rozwiązany. Arabo­wie nie znali dziedziczenia przywództwa. Plemienni szejkowie byli raczej wybierani spośród szczepowej starszyzny. Mahomet nie wyznaczył także swego na­stępcy. Kalifat był zatem pierwszym problemem, w którego obliczu stanął islam. Jak się to zwykle zdarza, gdy poważna sprawa zo~ s Lanie poddana pod dyskusję publiczną, doszło do roz­bieżności. W następstwie śmierci Mahometa powstały w gminie muzułmańskiej wzajemnie zwalczające się stronnictwa. Najpierw roszczenia do władzy wysunęli Emigran­ci (Muhadżimn), którzy swoje racje motywowali tym, iż wywodzili się z tego samego szczepu, co prorok, oraz że byli pierwszymi, którzy uznali jego posłannic­two. Na to odpowiedzieli medyńscy Poplecznicy (An-sar) wysuwając argument, iż gdyby oni nie udzielili schronienia prorokowi i jego zwolennikom, to zarów­no Mahomet, jak i slam zginęliby. Oba stronnictwa bardzo szybko połączyły się jednak przyjmując wspól­ną nazwę Towarzyszy Proroka {Sahaba). Wkrótce pojawiło się także inne ugrupowanie, zwa­ne legitymistycznym, które dowodziło, że Allach i Ma­homet nie mogli pozostawić gminy muzułmańskiej bez desygnowania odpowiedniej i godnej osoby do kiero­wania wiernymi. Taką najbardziej godną osobą był według nich Ali, kuzyn proroka ze strony ojca, mąż jego jedynej żyjącej córki i jeden z najpierwszych wyznawców. Ugrupowanie to stało na stanowisku bo­skiego prawa władzy i było przeciwne zasadzie wy­boru. Wreszcie ostatnią, lecz wcale nie najsłabszą partią była arystokracja ąurajszycka (omajjadzka), która dzierżyła władzę w czasach przedmuzułmańskich. Ta bogata i potężna grupa ostatnia przyjęła islam, lecz nie zawahała się wysunąć roszczeń do spadku po Mahomecie. W tej walce o władzę zwyciężyło pierwsze ugru­powanie. Kalifem został sędziwy i pobożny Abu Bakr, teść proroka i jeden z najpierwszych wyznawców isla­mu. Abu Bakr otworzył listę czterech prawowiernych (raszidun) kalifów przed Umarem, Utmanem i Alim. Wszyscy czterej byli ze sobą ściśle powiązani, a także byli krewnymi proroka. Sprawowali władzę w Medy-nie, miejscu ostatniej duszpasterskiej działalności Ma­hometa. Wyjątek stanowił czwarty kalif Ali, który na stolicę wybrał Kufę w Iraku. Krótki kalifat Abu Bakra (632—634) upłynął głównie na tzw. wojnach secesyjnych (ridda). Jak przedstawia­ją arabscy kronikarze, cała Arabia z wyjątkiem Hid-żazu zrzuciła zwierzchnictwo islamu. Nowa religia nie zdążyła jeszcze zapuścić głęboko korzeni. Przyczyną tego były trudności komunikacyjne, brak zorganizo­wanych form działalności misjonarskiej, okres zbyt krótki istnienia nowej wiary. Nawet Hidżaz, najbliż­szy rejon działalności Mahometa, został zislamizowa-ny na rok lub dwa przed jego śmiercią. Śmierć proroka spowodowała, że podporządkowane islamowi szczepy odmówiły płacenia Medynie podat­ku zakał. Zawiść przeciwko rosnącej hegemonii stolicy Hidżazu była także jednym z powodów wypowiedze­nia posłuszeństwa. Stare, odśrodkowe siły, charakte­ rystyczne dla życia arabskiego, znów zatriumfowały. Abu Bakr był jednakże człowiekiem nieugiętym i wy­dał bezwzględną walkę secesjonistom. Wódz muzuł­mański Chalid ibn al-Walid stał się bohaterem tych wojen. W ciągu sześciu miesięcy podporządkował całą Arabię środkową władzy kalifa. Następnie zwycięski Chalid podporządkował Abu Bakrowi szczepy Jeme­nu, Hadramautu, Omanu i Bahrajnu. Cała Arabia zo­stała podporządkowana państwu muzułmańskiemu. Rozmach uzyskany w tych wewnętrznych walkach, które przeobraziły cały półwysep na kilka miesięcy w zbrojny obóz, musiał przekształcić się w ekspansję na zewnątrz. Wojowniczy duch szczepów arabskich, zahamowany islamem, musiał znaleźć nowe ujście. Sukcesy Arabów można w pewnej mierze tłumaczyć tym, że Bizantyjczycy i Sasanidzi byli osłabieni długą wzajemną rywalizacją. Prowadzili oni mordercze woj­ny przez wiele pokoleń. Powodowało to wzrost podat­ków nakładanych na poddanych obu imperium, co podkopywało ich lojalność. W bizantyjskiej Syrii i perskiej Mezopotamii zadomowiły się arabskie szczepy, które dość łatwo porozumiewały się ze swy­mi pobratymcami z półwyspu. Ponadto w kościele chrześcijańskim istniała w tym czasie schizma, która spowodowała powstanie gmin monofizyckich w Syrii i Egipcie, jak również nestoriańskich w Iraku i Persji. Gminy te były prześladowane przez kościół ortodok­syjny. Wszystko to utorowało drogę zadziwiająco szybkiemu postępowi armii arabskich. Szybkie sukcesy Arabowie uzyskali także i dlatego, że tak Bizantyjczycy, jak i Persowie nie byli przygo­towani do odparcia najazdu. Tak na przykład Bizantyj­czycy po zwycięstwie pod Mutah nad kolumnami wojsk muzułmańskich we wrześniu 629 roku zanie­chali umacniania przygranicznych fortec, a Herakliusz wstrzymał zasiłki, które były wypłacane szczepom sy-ryjsko-arabskim zamieszkałym na południu od Morza Martwego przy szlaku Medyna-Ghaza. Ponadto, jak już uprzednio wspominaliśmy, miejscowa ludność, Arabowie z Syrii, Palestyny i Mezopotamii, patrzyli na nowych przybyszów jako na bliskich krewnych, a nie na znienawidzonych zaborców. Danina ściągana przez nowych panów była o wiele niższa od podatków płaconych poprzednim władcom. Podbite ludy mogły także pod nowymi panami uprawiać swoje praktyki re­ligijne z większą swobodą. O sukcesach Arabów za­decydowało przede wszystkim użycie dobrze zorgani­zowanej, przepojonej wolą zwycięstwa armii. Większość źródeł arabskich, mówiąc o podboju ościennych krajów przez muzułmanów, interpretuje to przyczynami natury religijnej. Także i nauka europej­ska przez długi okres czasu stała na podobnym stano­wisku. Dopiero współczesna krytyka naukowa zwróci­ła uwagę na ekonomiczny aspekt całej sprawy, poru­szony zresztą już przez arabskiego historyka al-Bala-zuriego. Pisze on mianowicie, że Abu Bakr wzywał do świętej wojny ludność Mekki, Taifu, Jemenu, Nadżdu i Hidżazu między innymi także w celu zdobycia boga­tych łupów na Grekach. Rustram, perski wódz walczą­cy z Arabami, powiedział do posła muzułmańskiego: „Wiadome mi jest, że do tego, co czynicie, zosta­liście zmuszeni przez nędzę". Arabski poeta Abu Tam-mama bardziej obrazowo mówi na ten temat: „Swe ży­cie koczownicze porzuciłeś nie dla nieba, lecz raczej z tęsknoty za daktylami i dla chleba". Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy Herak- liusz, odnowiciel jedności wschodniego imperium, święcił zwycięstwo nad Persami, jego oddziały donio­sły o arabskim ataku pod Mutah. Potyczka zakończy­ła się łatwym zwycięstwem Bizantyjczyków. Incydent ten został zbagatelizowany i zinterpretowany jako je­den z normalnych najazdów, do których osiadła lud­ność z nadgranicznych terenów była od dawna przy­zwyczajona. Tym razem najazd ten rozpoczynał kilku­setletnie zmagania bizantyjsko-muzułmańskie zakoń­czone upadkiem Konstantynopola w XV wieku. Po zakończeniu wojen ridda na Półwyspie Arabskim jesienią 633 roku trzy oddziały muzułmańskie rozpo­częły działania wojenne przeciwko Bizantyjczykom na terenie Syrii. Mniej więcej w tym samym czasie Cha-lid ibn al-Walid, słynny wódz z okresu wojen ridda na Półwyspie Arabskim, zwany także „Mieczem Allacha", prowadził działania zaczepne w Iraku. W wyniku tej akcji zależne od Persji państewko al-Hira skapitulo­wało przed Chalidem i jego sprzymierzeńcem Musan-ną al-Harisem, wodzem beduinów Szajban. W związku z tym, że działające w Syrii wojska arabskie napotkały na silny opór armii bizantyjskiej, Abu Bakr rozkazał Chalidowi, aby niezwłocznie podążył na pomoc woj­skom walczącym w Syrii. Z niespotykaną szybkością po siedemnastodniowym marszu przez pustynię zjawił się Chalid w pobliżu Damaszku wprost na tyłach armii bizantyjskiej. Rozpoczęła się teraz dobra passa dla wojsk arab­skich. Chalid objął dowództwo nad zjednoczonymi wojskami arabskimi. Zwycięstwa następowały jedno po drugim. We wrześniu 635 roku po siedmiomiesięcz-nym oblężeniu skapitulował Damaszek. Zwycięski wódz dotrzymał przyrzeczenia i obszedł się wspania­łomyślnie z mieszkańcami miasta. Mury miasta nie zo­stały zburzone, a na ludność nałożone zostało jedynie pogłówne. W tym czasie Herakliusz zebrał 50-tysięczną ar­mię i 20 sierpnia 636 roku wydał Chalidowi bitwę nad Jarmukiem. Z wielkiej armii bizantyjskiej tylko nie­liczni się uratowali, a Syria przeszła pod panowanie Arabów. Następną armię kalif Umar wysłał na podbój Iraku. Na głównodowodzącego tymi wojskami wybrał Saada ibn Abu Waąąasa, jednego z tych Towarzyszy, które­mu Muhammad w bitwie pod Badr obiecał raj. Saad na czele sześciu tysięcy ludzi stoczył po raz pierwszy wielką bitwę z Persami pod Qadisiają, gdzie 1 czerw­ca 637 roku Arabowie rozbili ogromną armię sasanidz-ką i cała urodzajna nizina mezopotamska dostała się w ich ręce. Następnym celem ekspansji Saada stała się perska stolica Ktezifon, leżąca po drugiej stronie Ty­grysu. Wojska arabskie natychmiast przekroczyły rze­kę w bród bez strat w ludziach, co kronikarze uznali za cud. Cesarz zbiegł ze stolicy wraz ze swym garni­zonem i miasto stanęło otworem przed najeźdźcami. Kronikarze arabscy podają wprost nieprawdopodobne opisy łupów, które zostały tam zdobyte. Od tej pory zaczął się systematyczny podbój impe­rium perskiego. W 641 roku został zdobyty Mosul, a w następnym roku poważne zwycięstwo nad Persami pod Nihawendem otworzyło drogę do Indii i nad Oksus. Wojskowy obóz al-Kufa został stolicą nowo zdoby­tych terenów. Obóz ten, składający się początkowo z baraków zbudowanych z trzciny, które miały służyć jako domy dla żołnierzy i ich rodzin, przekształcił się w murowaną metropolię, a za kalifa Alego nawet w stolicę. W grudniu 639 roku Amr ibn al-As wkroczył do Egiptu, którego podbój zakończył zdobyciem Alek­sandrii w 642 roku. W Egipcie Arabowie założyli pierwszy obóz wojskowy w pobliżu dzisiejszego Kairu, al-Fustat, gdzie zbudowany został pierwszy meczet imienia Amra ibn al-Asa. W 643 roku armia arabska dokonała pierwszego najazdu na Libię i zajęła Barąę. Panowanie następnego kalifa, Utmana (644—656), upłynęło pod znakiem dalszego rozprzestrzeniania się islamu. Na wschodzie Arabowie zdobyli obszary po granice Indii, na północy opanowali Armenię. Wraz z podbojami rosło i bogactwo wodzów muzułmańskich, a także zaczęły się wzajemne waśnie i spory, zwłasz­cza o najwyższy tytuł kalifa. W wyniku tej rywalizacji został zamordowany w Medynie kalif Utman. Po jego śmierci czwartym kalifem został ogłoszony 24 czerwca 656 roku w meczecie w Medynie — Ali, zięć Mahome­ta i jeden z pierwszych wyznawców islamu. Ali do­szedł do władzy dzięki poparciu stronnictwa zwanego Ahl an-nass wa-t-taajjin (Ludzie przeznaczenia = legi-tymiści). Stronnictwo to stało na stanowisku, że jedy­nym prawowitym następcą Mahometa był Ali, a wszyscy trzej poprzedni kalifowie panowali bezpraw­nie. Przeciwko Alemu zbuntowali się wdowa po Maho­mecie Ajsza oraz jej zwolennicy az-Zubajr i Talha. Ali wydał tej koalicji bitwę 9.XII.656 roku pod Basrą. Bi­twa ta, zwana „bitwą wielbłąda" od wielbłąda, na któ­rym jechała Ajsza i zagrzewała do boju swoich wojow­ników, zakończyła się zwycięstwem Alego. Az-Zubajr i Talha polegli, a Ajsza dostała się do niewoli. Ali ob­darzył ją wolnością i odesłał do Medyny. Teraz z kolei przeciwko Alemu zbuntował się omajjadzki gubernator Syrii, Muawija, który odmówił złożenia hołdu kalifowi. W lipcu 657 roku doszło do zbrojnego starcia pod Sif-fin na zachodnim brzegu Eufratu między armiami Alego i Muawiji. Jakkolwiek bitwa nie została rozstrzygnięta, to jednakże kalif utracił prestiż wśród wielu swoich zwolenników. Część wojsk Alego zbuntowała się prze­ciwko niemu i opuściła jego obóz. Kalif zaatakował zrewoltowane oddziały w 659 roku pod an-Nahrawa-nem i zniszczył ich siły. Jednakże ci Charydżyci odro­dzili się i byli w czasach późniejszych często groźni dla kalifatu. Członek tej sekty, Abd ar-Rahman ibn Mul-dżam, zamordował Alego w meczecie w Kufie w 661 roku. W ten sposób Muawija, który już wcześniej ogło­sił się antykalifem w Jerozolimie, wzmocnił swoją po­zycję jako przywódca świata muzułmańskiego. Wraz ze śmiercią Alego zakończył się etap, który można nazwać republikańskim okresem kalifatu. Mia­nowany kalifem w Kufie starszy syn Alego, al-Hasan, zrzekł się tronu, a jego młodszy brat, al-Husajn, zgi­nął wraz z całą świtą pod Kerbelą w 680 roku napad­nięty podczas podróży przez wojska omajjadzkie. W ten sposób Alidzi zostali wyeliminowani z walki o władzę. Jednakże śmierć kalifa Alego, a następnie jego syna al-Husajna zaważyły na jedności świata mu­zułmańskiego. W wyniku tych dwóch zabójstw islam został rozbity na dwa wielkie odłamy szyitów i sunni-tów. Muawija, założyciel dynastii omajjadzkiej, od pierw­szych dni swego panowania zetknął się z najrozmait­szymi trudnościami. Przede wszystkim największym niebezpieczeństwem była anarchia panująca w całym państwie muzułmańskim. Więzy religijne, które spa­jały różne społeczności i plemiona arabskie, wraz ze śmiercią kalifa Utmana i Alego zostały poważnie roz­luźnione. Po Medynie i Kufie stolicą nowej dynastii został Damaszek. Przed Muawiją stanął problem zna­lezienia nowej bazy, na której można by było odbudo­wać jedność kalifatu. Dlatego też zdecydował się on na przekształcenie teokracji muzułmańskiej na arabskie państwo świeckie, opierając się na rządzącej kaście arabskiej. Dzięki tej koncepcji kalifowie omajjadzcy z Damaszku sprawowali władzę nad całym imperium przy pomocy mianowanych przez siebie gubernatorów. Po skonsolidowaniu swego państwa Muawija rozpoczął dalsze podboje zarówno na wschodzie i północy, jak i na zachodzie. Na wschodzie został zakończony podbój Chorasanu oraz zdobyto Bucharę w Turkiestanie. Na północy wojska arabskie dotarły do Konstantynopola, który kilkakrotnie oblegały, lecz nie zdołały go zdobyć. W Afryce północnej arabski wódz Okba ibn Nafi do­tarł do Ifrikiji (terytorium współczesnej Tunezji), gdzie w 670 roku założył wojskowy obóz al-Kajrawan. Okba ibn Nafi dotarł ze swymi wojskami aż do Oceanu Atlantyckiego, jednakże w drodze powrotnej zginął w pobliżu Biskry w Algierii, gdzie zagrodziły mu drogę oddziały plemion berberskich. Następcy Muawiji kontynuowali podboje przede wszystkim w Afryce północnej. W 695 roku arabski wódz Hassan ibn an-Numan al-Ghassani zburzył bi­zantyjską fortecę w Kartaginie, a następnie pobił Ber­berów pod wodzą al-Kahiny. Po Hassanie ibn an-Nu-manie dowództwo wojsk arabskich w Maghrebie objął Musa ibn Nusajr, który zdobył dla kalifatu Maghreb zachodni. Z podbitych i zislamizowanych Berberów stworzył Musa armię berberską, która w 711 roku przeprawiła się pod wodzą Tarika na Półwysep Iberyj­ski. Najazd ten przekształcił się szybko w podbój całej Hiszpanii. Za Pirenejami posuwanie się armii arabsko-berberskiej zahamował Karol Młot, odnosząc zwycię­stwo pod Poitiers (732). W sto lat po śmierci proroka imperium muzułmańskie rozciągało się od Zatoki Bis­kajskiej po granice Chin i Morze Arabskie. Pod koniec panowania Omajjadów w arabskim życiu społecznym zachodzą poważne zmiany. Stare zwyczaje szczepowe zaczynają dochodzić do głosu, godząc w więzy stworzone przez islam, a zespalające wszyst­kich Arabów. Indywidualizm i szczepowy duch (asabi-ja) rozpalają wewnętrzne spory i waśnie, zwłaszcza między Arabami północnymi i południowymi. Stały się one przyczyną nie tylko upadku dynastii Omajjadów, ale także i zahamowania ekspansji arabskiej w Hisz­panii. W końcu epoki Omajjadów działalność militarną przeciwko kalifom w Damaszku rozpoczęli Charydży-ci, którzy w 747 roku wespół z plemionami Kinda i Azd zajęli Mekkę i Medynę. Rewolta ta zbiegła się ze zbrojnym powstaniem w Chorasanie. W 750 roku Da­maszek został zdobyty przez Abbasydów' i w ten spo­sób zakończył się prawie stuletni okres panowania Omajjadów. Abbasydzi przenieśli siedzibę kalifatu z Syrii do Ira­ku, dzięki czemu rejon Zatoki Perskiej nabrał nowego, doniosłego znaczenia. Pierwszy kalif abbasydzki, Abu al-Abbas, w swoim inauguracyjnym przemówieniu w meczecie w Kufie nazwał siebie as-Saffah (Przelewa­jący krew), dając tym do zrozumienia, że nowa władza będzie rządziła za pomocą siły. Drugi kalif abbasydzki, al-Mansur (Zwycięski), rozpoczął swoje rządy od likwidacji swoich przeciwników politycznych, a mia­nowicie uwięził swego wuja Abdullaha, który pokonał wojska omajjadzkie nad Wielkim Zabem, oraz wydał wyrok śmierci na przywódców szyickich Ibrahima i Muhammada, potomków kalifa Alego. Po opanowa­niu sytuacji wewnętrznej Abbasydzi podjęli na nowo wojnę graniczną z Bizancjum. W końcu epoki Omaj-jadów i za pierwszych Abbasydów na skutek osłabie­nia kalifatu walkami wewnętrznymi Bizantyjczycy przesunęli linię graniczną wzdłuż całego pogranicza Azji Mniejszej i Armenii na wschód i na południe. W tym czasie Arabowie cofali się pod naporem Bi­zancjum. Dopiero trzeci kalif abbasydzki, al-Mahdi, podjął na nowo świętą wojnę przeciwko wrogowi na północy. W 782 roku wojska arabskie dotarły nad Bosfor, a cesarzowa Irena zmuszona była prosić o po­kój. Wojska arabskie wycofały się z terytorium bi­zantyjskiego po podpisaniu traktatu, na mocy które­go chrześcijanie mieli płacić rocznie 70 tysięcy di­narów. Przez cały IX wiek kalifowie abbasydzcy wy­syłali zwycięskie wyprawy przeciwko Bizantyjczy-kom w Azji Mniejszej. Najazdy te przynosiły bogate łupy, a także traktowane były jako ćwiczenia woj­skowe dla armii kalifów. Jednakże już w X wieku abbasydzka potęga zaczynała chylić się ku upadko­wi, a więc ich ofensywa na północ coraz bardziej malała. Tak więc i Abbasydzi nie zdołali pokonać ostatecznie Bizantyjczyków. Dynastia abbasydzka osiągnęła swój najwspanial­szy okres rozwoju w latach 775—842, a zwłaszcza za panowania Haruna ar-Raszida i al-Mamuna. Harun ar-Raszid wprawdzie już nie panował nad tak olbrzy­mimi obszarami jak poprzedni kalifowie omajjadzcy (odpadła Hiszpania i Maghreb), ale był o krok od zniszczenia Bizancjum oraz nawiązał przyjazne sto­sunki z królem Franków, Karolem Wielkim. Prawdo­podobnie te stosunki powstały na bazie obopólnych interesów. Z jednej strony Karol Wielki był wro­giem Omajjadów w Hiszpanii, a tym samym przyja­cielem Abbasydów, a z drugiej strony Harun ar-Ra­szid stawał się sprzymierzeńcem królestwa frankoń­skiego przeciwko wrogiemu Bizancjum. W armii abbasydzkiej element arabski stracił swą wojskową przewagę, ponieważ za pierwszych kalifów tej dynastii gwardia przyboczna składała się z Cho-rasańczyków. Kalif al-Mutasim (833) stworzył spe­cjalną gwardię z niewolników tureckich z Fergany. Po śmierci al-Mutasima (862) Turcy ci uzyskali duże wpływy w kalifacie. Po śmierci dziesiątego kalifa, al-Mutawakkila, po­tęga dynastii Abbasydów została zachwiana przez powstania na Półwyspie Arabskim, w południowym Iraku, a także przez odrywanie się od kalifatu po­szczególnych prowincji. W Jemenie, Jamamie i Ha-dramaucie utworzyły się niezależne od kalifatu pań­stewka. Powstanie, które wybuchło pod wodzą Alego ibn Muhammada w Arabii środkowej, przeniosło się do południowego Iraku, gdzie poparli je Zandżowie, czarni niewolnicy zatrudnieni przy wydobywaniu soli. To masowe powstanie udało się stłumić po wie­lu latach, ale kalifat abbasydzki do ostatnich dni swego istnienia odczuwał jego skutki. Pod koniec VIII wieku założono królestwo Idry-sydów w Maroku i Rustemidów w zachodniej Algierii. W niedługim czasie usamodzielniła się także Tunezja. Podobny proces odpadania od kalifatu poszczegól­nych prowincji zaczyna się także i na wschodzie. Poszczególne prowincje odrywały się od kalifatu i powstawały niezależne królestwa i sułtanaty muzuł­mańskie. W takiej sytuacji politycznej pojawili się w Pa­lestynie krzyżowcy, aby odzyskać z rąk muzułmań­skich miejsca święte. Krzyżowcy po krwawych wal­kach zdobyli część Syrii i Palestyny, gdzie utworzyli szereg chrześcijańskich państewek feudalnych. Jed­nakże chrześcijanie nie byli w stanie utrzymać zdo­bytego terytorium i w 1291 roku padła ostatnia twierdza krzyżowców Akka. Upadek Akki przypie­czętował los przybrzeżnych miast łacińskich, które kolejno poddawały się muzułmanom. W tym czasie kalifat abbasydzki, zniszczony przez hordy mongolskie, przestał już istnieć. Wydawało się, że nadszedł kres nie tylko państwa muzułmań­skiego, lecz i samego islamu. Jednakże rozkwit isla­mu nastąpił na nowo na wiele wieków dzięki przyby­szom z Azji Środkowej — Turkom osmańskim. W pierwszej połowie XVI wieku ich imperium sięgało od Bagdadu i Tygrysu na wschodzie do Budapesztu i Dunaju na północy, od Aswanu i pierwszej katarak­ty na Nilu na południu do Tlemsenu i góry Rifu na zachodzie. Sułtan turecki był nie tylko głową pań­stwa, lecz także kalifem, przywódcą wiernych. Do­piero ekspansja europejska w XVIII i XIX wieku po­łożyła ostatecznie kres świetności ostatniego wielkie­go imperium muzułmańskiego.