Reklama
A A A

Prawowiełiność chrześcijańska

Przez odwoływanie się do „tradycji apostolskiej" wytwarzało się pojęcie prawowierności chrześcijań­skiej, a wraz z nim pojęcie herezji i schizmy. Pewne wskazówki o tym, w co należy wierzyć, zawarte zosta­ły już w „Wyznaniu wiary" jako obowiązującej nor­mie, ale prawowierność w ściślejszym znaczeniu wy­kształcała się stopniowo. W procesie tym obok czyn­ników religijnych odgrywały niepoślednią rolę czyn­niki społeczno-polityczne oraz osobiste walory ludzi biorących udział w dyskusjach i sporach doktrynal­nych. Reguła wiary wyrażona w „Wyznaniu" nie stwa­rzała jeszcze podstaw do oskarżania kogoś o herezję, gdyż zanegowanie któregoś z artykułów „Wyznania" rodziło nie herezję, lecz apostazję, czyli całkowite odstępstwo od chrześcijaństwa. Herezje były dopiero skutkiem interpretacji tekstów biblijnych. W ten spo­sób związały się z sobą pojęcia: prawowierności, tra­dycji i herezji. Za prawowierne uważano to, co zo­stało przekazane przez apostołów, co zaś nie było zgodne z tradycją, uznawano za odstępstwo lub he­rezję. Herezją w ścisłym znaczeniu nie był ani gnosty-cyzm, ani chiliazm wyrażający się w wierze w rychły koniec świata, bo był on przyjmowany powszechnie w gminach chrześcijańskich II i III wieku, wiązał się bezpośrednio z wiarą w zbliżające się królestwo boże na ziemi i z apokaliptyką chrześcijańską. Jego rzecz­nikami byli wybitni pisarze kościelni tego czasu, zwłaszcza Papiasz, Barnaba, Justyn, Ireneusz, Hipolit, Tertulian i inni. W późniejszym dopiero okresie ko­ściół potępił poglądy chiliastów. Podobnie było z ma­nicheizmem, którego początkowo nie uważano za he­rezję, ponieważ wyrósł poza chrześcijaństwem i do­piero później, wskutek powiązań z chrześcijaństwem został uznany za herezję, podobnie jak różne odmia­ny gnostycyzmu. Za herezję natomiast od początku uważano mon-tanizm, kierunek zrodzony w łonie kościoła na tle za­chowywania przepisów obyczajowych i dyscyplinar­nych. Wprawdzie dążenie do ścisłego zachowania przepisów ewangelicznych nie było poczytywane w tym czasie za herezję, ale za heretyckie uznawano takie interpretowanie zasad ewangelii, które prowa­dziło do potępienia powtórnego małżeństwa, do od­mowy prawa przyjmowania przez kościół ludzi odeń odpadłych, do zakazu ucieczki w czasie prześladowań itd. Montanizm uznano za herezję dlatego, że inaczej rozumiał nakazy ewangeliczne aniżeli większość gmin II i III wieku. Okres wielkich herezji rozpoczął się w IV wieku, a wraz z nimi okres wielkich sporów religijnych, któ­re wywarły decydujący wpływ na ukształtowanie się prawowierności chrześcijańskiej. Pierwszym spornym problemem było pojmowanie trzech osób boskich i ich wzajemnego stosunku. Okazją do zajęcia się tą spra­wą było wystąpienie Ariusza, sławnego w tym czasie egzegety biblijnego. Interpretacja Ariusza spotkała się z uznaniem i przyjęciem wielu biskupów i teolo­gów, a z potępieniem innej ich grupy. Rozstrzygnięcie sporu nastąpiło na soborze nicejskim (325), który po­czytał Ariusza i jego zwolenników za heretyków, ale nie wszyscy chrześcijanie tego czasu byli przekona­ni, że jest to słuszne rozwiązanie sporu, toteż po sobo­rze nicejskim arianizm rósł w siłę i podzielił świat chrześcijański na dwa wrogie obozy. Cesarze wschod-niorzymscy przez długi czas uważali arianizm za właściwą formę chrześcijaństwa i dopiero Teodo-zjusz I (379—395) zdławił ten kierunek metodami ad­ministracyjnymi. Zwołał on również sobór do Konstan­tynopola (381) celem usunięcia poglądów ariańskich z życia kościelnego. Sobór ten ustalił specjalne wy­znanie wiary zwrócone przeciwko poglądom ariań-skim. Drugim przedmiotem sporów była osoba Chrystusa. Kształtowanie prawowierności kościelnej pod tym względem dokonywało się w obliczu oddziaływania ta­kich herezji jak apolinaryzm, nestorianizm, monofizy-tyzm, monoteletyzm i szereg drobniejszych. Herezje te przez długi czas miały licznych zwolenników wśród pisarzy i przywódców kościelnych, zostały jednak póź­niej potępione na rozmaitych synodach i soborach. Trzecią grupę spornych zagadnień stanowiły te, któ­re dotyczyły istoty człowieka i jego stosunku do Bo­ga. Do tej grupy zaliczano zagadnienia grzechu, łaski i jej stosunku do wolności człowieka. Głośną w tym okresie herezją był pelagianizm, zwalczany szczegól­nie przez Augustyna. Spory teologiczne, o których mowa, zrodziły bogatą literaturę kościelną. Obok apologetów II wieku i pi­sarzy III wieku tej miary co Ireneusz, Tertulian, Kle­mens Aleksandryjski, Orygenes, Cyprian, Hipolit i Nowacjan — w IV wieku pojawili się: Euzebiusz, ojciec historii kościelnej, biskup Ce­zarei w Palestynie (zm. 339), znany przede wszyst­kim jako autor „Kroniki świata" i „Historii koś­cioła". Jego poglądy nie zostały w całości uznane za prawowierne, mimo że występował jako obroń­ca kościoła i swą „Historię kościoła" napisał w formie apologetycznej. Hilary, biskup Poitiers (zm. 367), znany jako teo-log-polemista, brał czynny udział w sporach z arianizmem. Atanazy, biskup Aleksandrii (zm. 373), wsławił się wystąpieniami przeciwko Ariuszowi na sobo­rze nicejskim. Bazyli Wielki, biskup Cezarei kapadockiej (zm. 379), znany jako założyciel i organizator życia za­konnego oraz jako pisarz ascetyczny i homileta. Grzegorz z Nazjanzu, uczeń Bazylego (zm. 390), teolog, kaznodzieja i pisarz. Cenione są jego listy filozoficzno-teologiczne. Grzegorz Nysseński, biskup Sebasty, młodszy brat Bazylego (zm. 395), uznany za ojca mistyki koś­cielnej. Cyryl Jerozolimski (zm. 396), autor katechezy dla neofitów i katechumenów. Ambroży, biskup Mediolanu (zm. 397), pisarz, prawnik i retor. 9. Epifaniusz, biskup Cypru (zm. 403), pisarz uznany pod wieloma względami za nieprawowiernego. Jan Chryzostom, biskup Konstantynopola (zm. 407), zasłynął jako wybitny kaznodzieja i egze-geta biblijny. Hieronim (zm. 419) znany jako tłumacz Pisma św. (Wulgata) i autor wielu komentarzy do Biblii. Je­mu zawdzięcza kościół pierwszą historię literatu­ry chrześcijańskiej. Teofil, biskup Mopsuesty w Cylicji (zm. 428), au­tor licznych pism chrystologicznych, uznanych w części za nieprawowierne. Augustyn, biskup Hippony w Afryce zachodniej (zm. 430), najwybitniejszy i najgłośniejszy z pisa­rzy kościelnych na Zachodzie. Cyryl, biskup Aleksandrii (zm. 444), pisarz, pole­mista, znany z agresywnych wystąpień przeciwko Nestoriuszowi na soborze efeskim (431). Teodor, biskup Cym koło Antiochii syryjskiej (zm. 458), uzupełnił „Historię kościoła" Euzebiu­sza. Niektóre jego poglądy zostały odrzucone przez późniejszy kościół. Pisma wielu pisarzy kościelnych tego okresu zagi­nęły całkowicie lub częściowo. O niektórych zacho­wały się tylko wzmianki w dziełach innych autorów. Od połowy V wieku literatura kościelna gwałtownie upada zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie. Na Wschodzie zagadnienia dogmatyczne ustępują miejsca sprawom kultowym, ascetycznym i mistycznym. Jedy­nym głośniejszym autorem tego czasu był Dionizy pseudo-Areopagita, mistyk piszący około 500 roku w Syrii lub Palestynie. Jego dzieła wywarły głęboki wpływ na ukształtowanie doktryny kościelnej w śred­niowieczu. Obok niego znaczny wpływ wywarł Jan Damasceński, ojciec scholastyki, który, chociaż typo­wo wschodni, znalazł większe uznanie w teologii kato­lickiej niż prawosławnej. Przyczyną upadku piśmiennictwa teologicznego na Wschodzie było zajęcie uwagi przez długi czas spra­wami czysto kultowymi, a zwłaszcza kultem obrazów i relikwii, co pozostawało w związku z tzw. obrazo-burstwem. W późniejszym okresie zajęcie cesarstwa bizantyńskiego przez Turków i wzmagające się wpły­wy islamu sprawiły, że teologia prawosławna w tych rejonach ograniczała się do produkowania popular­nych, przeznaczonych dla ludu rozprawek zmierzają­cych do obrony wiary prawosławnej. Głównymi ośrodkami tej działalności były klasztory. Na terenie Rusi widoczne było pewne ożywienie działalności teologicznej w XVI wieku pozostające w związku z tzw. unią brzeską. Ośrodkami teologicz­nymi były tu przede wszystkim: klasztor w Supraślu, szkoła w Ostrogu na Wołyniu, bracka szkoła we Lwo­wie i szczególnie akademia teologiczna w Kijowie. Rozkwit tej akademii przypadł na przełomie XVII i XVIII wieku, a jej najbardziej reprezentatywnym przedstawicielem był metropolita kijowski Piotr Mo-hyła. Najazd Tatarów na Ruś spowodował upadek piś­miennictwa teologicznego na południu, ale przyczynił się pośrednio do rozwoju kilku ośrodków teologicz­nych w północnych rejonach, zwłaszcza we Włodzi­mierzu i Nowogrodzie. W XVII wieku zainteresowania teologii prawosławnej skierowały się głównie na spra­wy liturgiczne. Znana była reforma ksiąg liturgicz­nych dokonana za rządów patriarchy Nikona (zm. 1681) i dlatego zwana „nikoniańską". Szczególnym bodźcem dla rozwoju piśmiennictwa teologicznego w Rosji były powstające herezje, wśród których najpoważniejszy wpływ wywierała przez dłu­gi czas herezja „staroobrzędowców", wyrosła jako próba obrony starorosyjskich zwyczajów liturgicznych w obliczu dokonywanej reformy przez kościół urzędo­wy. Walka ze „staroobrzędowcami" była prowadzona nie tylko przez kościół prawosławny w Rosji, ale tak­że czynniki rządowe. W XVIII i XIX wieku w teologii prawosławnej wi­doczne są silne wpływy protestantyzmu. Im to nale­ży przypisać ożywienie w teologii prawosławnej stu­diów biblijnych, które obok tradycyjnie rozwijanych badań nad dziełami ojców kościoła stanowią najważ­niejszy przedmiot teologii prawosławnej. Pod względem organizacyjnym teologia prawosław­na w Rosji była uprawiana w 4 akademiach duchow­nych: w Kijowie, Moskwie, Petersburgu i Kazaniu. Po zwycięstwie rewolucji październikowej i uregulowa­niu stosunków między państwem radzieckim i kościo­łem prawosławnym ośrodkami teologicznymi są akade­mie teologiczne w Zagorsku koło Moskwy i w Lenin­gradzie. W innych kościołach autokefalicznych rów­nież zorganizowano szereg ośrodków teologicznych. Na Zachodzie upadek piśmiennictwa kościelnego był spowodowany przede wszystkim zaburzeniami społecz­no-politycznymi. Należy jednak odnotować nazwiska kilku głośniejszych autorów z VI i VII wieku. Są to: Boecjusz (zm. 524), autor głośnego dzieła „De consola-tione philosophiae", Kasjodor (zm. 570), wszechstron­nie wykształcony autor zachowanej tylko w wyjątkach „Historii Gotów, Grzegorz z Tours (zm. 594), autor „Historii Franków", która pomimo braku krytycyzmu autora stanowi cenne źródło wiadomości o ówczes­nych stosunkach kościelnych, a wreszcie Izydor Se­wilski (zm. 636), najgłośniejszy pisarz łaciński VII wie­ku i ostatni z ojców kościoła zachodniego. Jego dwa­dzieścia ksiąg „Etymologii" stanowiło wielką encyklo­pedię wiedzy kościelnej tego czasu. Wspomnianych pisarzy, szczególnie tych do poło­wy V wieku, uważa kościół wschodni i zachodni za świadków tradycji. Do ich pism się odwołuje dla udo­wodnienia „prawdziwości" swej doktryny. Charakte­rystyczne jednak w tym jest to, że kościół wybiera z tych pism tylko pewne twierdzenia i opinie, a inne pomija lub odrzuca. Przyjmuje te, które potwierdzają jego doktrynę, odrzuca te, które jej nie potwierdzają, potępia zaś takie, które stoją z nią w sprzeczności. Me­toda ta jest stosowana zarówno przez prawosławie, jak katolicyzm rzymski. Różnice zaś wynikają stąd, że dobór tekstów i sposób ich interpretacji jest różny w wielu przypadkach. Na Zachodzie żaden z wymienionych pisarzy, na­wet Augustyn, nie został uznany za wyraziciela całej doktryny kościelnej. Jej synteza bowiem została do­konana nie w okresie starożytnym, lecz średniowiecz­nym, a jej autorem był Tomasz z Akwinu. Chociaż dzieło Tomasza nie od razu zyskało pełne uznanie teo­logów, to jednak kościół urzędowy rychło uznał jego wartość dla realizacji swoich celów. Wielu papieży, począwszy od Klemensa VI, polecało doktrynę Toma­sza jako wzór dla nauczania filozofii i teologii. Sobór trydencki w orzeczeniach dotyczących kanonu ksiąg świętych, grzechu, usprawiedliwienia, łaski, sakramen­tów i organizacji kościelnej, a pierwszy sobór waty­kański w dogmatach o kościele i jego władzy powo­łują się wyraźnie na doktrynę Tomasza. Encyklika Leona XIII „Aeterni Patris" z 1879 roku poleca system stworzony przez Tomasza wszystkim teologom jako najlepiej odpowiadający założeniom wiary chrześci­jańskiej. W ślad za tym powstał w kościele zachod­nim ruch umysłowy nazwany neoscholastyką i neoto-mizmem, stawiający sobie za cel rozwijanie i propago­wanie doktryny Tomasza. Teologia prawosławna i katolicka największy nacisk kładzie na uzasadnienie podstaw swej doktryny i li­turgii. Głównym zadaniem apologetyki jest właśnie two­rzenie przesłanek dla wiary. Nad skonstruowaniem owych „praeambula fidei" pracowali już pisarze koś­cielni w starożytności, ale rozbudowali je teolodzy późniejszego okresu: na Wschodzie przez odwołanie się do czynników emocjonalnych, a na Zachodzie do racjonalnych. Celem apologetyki ma być uzasadnie­nie istnienia osobowego Boga, nieśmiertelności duszy ludzkiej, faktu nadnaturalnego objawienia, istnienia Chrystusa-zbawcy i założenia Kościoła. Ma to więc być powiązanie z sobą ogniw opierających się na trzech podstawowych elementach: Bóg — Chrystus — Kościół. Przedmiot dogmatyki kościelnej jest ten sam co apologetyki i wyraża się w tych samych podstawowych pojęciach. Dogmatyka, na podstawie źródeł objawie­nia, rozpoczyna swój wywód od traktatu o Bogu, usi­łuje określić przymioty boskie, poznać, czym jest on „sam w sobie" i jaki jest jego stosunek do świata. Nie ogranicza się do uzasadnienia istnienia Boga, lecz usi­łuje zgłębić „tajemnice boskie". Już starożytni pisarze kościelni starali się dotrzeć do poznania istoty Boga za pomocą filozofii Platona. Ta droga z pomocą mi­styki Plotyna i Dionizego pseudo-Areopagity została utrzymana w teologii prawosławnej. Teologia katolic­ka zaś w miejsce Platona przyjęła Arystotelesa i w oparciu o jego filozofię stworzyła teorię Boga. Wpraw­dzie nie wszyscy teolodzy kościoła katolickiego przy­jęli tę drogę — niektórzy woleli pójść po drodze przy­jętej w teologii prawosławnej — ale na schyłku XIII wieku teologia tomistyczna odniosła pełne zwycięstwo i do dziś uznawana jest niemal powszechnie w koście­le rzymskim. Wiele miejsca w dogmatyce zajmuje zagadnienie grzechu i jego następstw oraz doktryna chrystologicz­na i soteriologiczna. W teologii katolickiej, w prze­ciwieństwie do pojęcia starochrześcijańskiego, odku­pienie pojmowane jest jako „zadośćuczynienie Bogu" za zniewagę wyrządzoną przez grzeszników. Takiego zadośćuczynienia, według dogmatyki, żądała sprawied­liwość boska, gdyż inaczej wina nie mogła być ludziom darowana. Soteriologia wiąże się z traktatem o łasce. Ten przedmiot nastręczał najwięcej trudności teolo­gom, gdyż rozsadzał ich misternie skonstruowany sy­stem. W jaki sposób pogodzić działanie łaski z wol­nością człowieka, na czym ma polegać predestynacja? Próby odpowiedzi na te pytania prowadziły do róż­nych teorii, które można dostrzec w różnych teolo­giach chrześcijańskich. Z pojęciem łaski dogmatyka wiąże pojęcie sakramentów, przez które rozumie nie symbole, lecz znaki ustanowione dla udzielania łaski. Na tym odcinku również istnieją poważne różnice w doktrynach kościołów chrześcijańskich. To samo ma miejsce w dziedzinie mariologii. Ukoronowaniem wy­wodów dogmatyki jest traktat o „rzeczach ostatecz- ch" rozwijany w różnym zakresie w różnych teolo-•ach. W traktacie tym doszły do głosu wyobrażenia o życiu pozagrobowym ludzi głębokiego średniowie­cza wymieszane z tradycyjną wiarą Żydów uwidocz­nioną w Starym Testamencie oraz z wierzeniami lu­dów okresu hellenistycznego i świata germańskie­go wszystko to splecione w jedną całość jest przed­stawiane jako artykuł wiary chrześcijańskiej. Prawosławie, w odróżnieniu od zachodniego katoli­cyzmu, ogranicza się do niewielkiej ilości dogmatów, kładąc główny nacisk na „prawowierną i zgodną" wia­rę wszystkich członków kościoła. To zaś, co nie zosta­ło określone i podane w formie dogmatycznej, traktu­je nie tyle jako przedmiot wiary opartej na przekona­niu, ile jako przedmiot odczucia, kontemplacji i oso­bistego przeżycia. W dogmatyce prawosławnej prze­życia mistyczne odgrywają znacznie większą rolę ani­żeli w dogmatyce katolickiej. Kościół prawosławny nie uznaje dogmatów ogłoszo­nych na Zachodzie po VII soborze powszechnym, to jest dogmatu o pochodzeniu Ducha św. od Ojca i Sy­na (głośny spór o „Filioąue"), o prymacie Piotra w sto­sunku do innych apostołów oraz o prymacie i nie­omylności papieża, dogmatu o czyśćcu i nowych dog­matów maryjnych. Wprawdzie kościół prawosławny, podobnie jak katolicki, uznaje kult Matki Boskiej, ale przyjmuje tylko te dogmaty maryjne, które ustalono na soborze efeskim (431 rok). Największy nacisk kła­dzie na problematykę chrystologiczną, szczególnie na problem zmartwychwstania Chrystusa, a z tym na znaczenie powszechnego zmartwychwstania ludzi. Te­ologia wschodnia zajmuje się szeroko problemem po­wtórnego zejścia Chrystusa na ziemię oraz problemem roli Antychrysta w czasach ostatecznych. Walka Chrystusa z Antychrystem — to ulubiony temat za­równo teologii, jak duszpasterstwa prawosławnego. Zgodnie z katolicyzmem prawosławie przyjmuje dok­trynę eschatologiczną o końcu świata i sądzie ostatecz­nym, o życiu pozagrobowym sprawiedliwych i grzesz­ników. Nie uznaje natomiast katolickiego dogmatu o czyśćcu, ponieważ nie został on uchwalony na któ rymś z siedmiu soborów starożytnych. Kościół prawosławny na każdym kroku podkreśla swój związek ze starożytnym chrześcijaństwem i uwa­ża się za jego prawowierną kontynuację zarówno w dziedzinie organizacyjnej, jak doktrynalnej i kulto­wej. Swą odrębność od katolicyzmu zachodniego upa­truje już w walkach i sporach, jakie się toczyły w koś-ciele w IV i V wieku — w tym okresie widzi zapocząt­kowanie bizantynizmu. W szczególności podkreśla starochrześcijańskie znaczenie soboru powszechnego jako jedynej najwyższej władzy jurysdykcyjnej. We­dług idei prawosławnej władza w kościele znajduje się w rękach hierarchii kościelnej, ale jako wszystkich biskupów, a nie jakiegoś jednego z nich. Wszyscy bis­kupi są w zakresie jurysdykcji sobie równi i takie ty­tuły, stosowane również na Wschodzie, jak patriarcha, metropolita, arcybiskup, stanowią podstawę jedynie dla prymatu godności, a nie jurysdykcji. Kościół pra­wosławny, w przeciwieństwie do katolickiego, nie stworzył u siebie scentralizowanej organizacji, gdyż uznaje, że najwyższą władzę pełnią wszyscy biskupi kolegialnie zebrani na soborze. Najważniejszym elementem doktryny prawosławnej jest idea kościoła opartego na biskupach i uznają­cego stare tradycje dogmatyczne, kultowe, ascetycz­ne i mistyczne. W odróżnieniu od koncepcji zachod­niej, według której kościół jest przede wszystkim in­stytucją upodabniającą się do państw świeckich, koś­ciół w pojęciu prawosławnym jest społecznością ludzi prawdziwie wierzących" w Chrystusa, czyli mistycz­nym ciałem, którego głową jest Chrystus. Jego celem jest prowadzenie ludzi po drodze zbawienia i wiąza­nie ich z Bogiem przez nauczanie wiary, udzielanie sa­kramentów, kierownictwo hierarchiczne i niewidzialne kierownictwo Ducha świętego. Istotnym przymiotem kościoła, obok świętości, powszechności i apostolskoś-ci, jest wewnętrzna jedność przejawiająca się w zgod­nym wyznawaniu wiary, tym samym kulcie, tych sa­mych sakramentach i takim samym ustroju kościel­nym. Istnienie autonomicznych kościołów lokalnych nie rozbija tej jedności, ponieważ kościoły te są z so­bą związane tą samą wiarą, kultem i tym samym ustro­jem hierarchicznym. Stróżem prawowierności jest sam lud, czyli wszyscy wierni pragnący zachować swą wia­rę w czystości. Prawosławie uznaje też, że kościół jest nieomylny, ale tylko gdy występuje jako całość i tyl­ko w odniesieniu do „prawdy objawienia boskiego". Kościół prawosławny, podobnie jak katolicki, uzna­je i praktykuje siedem sakramentów, ale obrzęd chrztu łączy z obrzędem bierzmowania, chrztu udziela przez trzykrotne zanurzenie w wodzie, a w eucharystii uży­wa chleba kwaszonego i udziela komunii pod dwiema postaciami. Kapłani są tam mianowani przez biskupa, a biskupi przez kierownika kościoła krajowego na wniosek synodu lub soboru biskupów. Kierownicy koś­ciołów lokalnych są wybierani przez sobór. Kościół prawosławny nie nakłada na swych kapłanów obo­wiązku zachowania celibatu.