Reklama
alkomaty
dylatacja
A A A

Sytuacja religijna ludów Bliskiego Wschodu

Różne ludy, które zamieszkiwały rozległe obszary Bliskiego Wschodu, wytwarzały swoje własne religie, będące wynikiem długiego rozwoju. Powstawały one w warunkach określonego ustroju społecznego, kształ­towały się w obrębie jednolitych społeczności etnicz­nych, w ramach państw stworzonych przez poszczegól­ne ludy, i nie wykroczyły poza ich granice. Pozosta­ły religiami narodowymi. Taki charakter miały wszyst­kie religie ludów starożytnego Wschodu. Taka była religia Sumerów, Babilończyków, Asyryjczyków, Ka-nanejeżyków, Hetytów, Hurytów, Persów i Hebrajczy­ków. Ich bogowie, których sobie stworzyli, rozciągali swą władzę tylko nad ich obszarem narodowym i nie przekraczali jego granic. Za tymi granicami rozpoście­rała się już bowiem władza innych bogów należących do innych ludów. Kiedy więc ginął lud, upadała też jego religia oraz ginęli jego bogowie. Nawet przejęcie tych bogów przez następne ludy nie zapewniało im przetrwania i nie chroniło ich przed zapomnieniem. Do naszych czasów przetrwały tylko dwie religie na­rodowe powstałe na tym obszarze. Jedną z nich jest judaizm, czyli religia wywodząca się z wierzeń daw­nych Hebrajczyków, drugą zaś jest parsizm (mażdaizm, czyli zaratusztrianizm), będący pozostałością religii dawnych Irańczyków. Religie Bliskiego Wschodu poznaliśmy już w stanie ukształtowanym głównie dzięki odkrytym przez arche­ologów tekstom i pomnikom, a także dzięki relacjom starożytnych pisarzy zachowanym we fragmentach u autorów wczesnochrześcijańskich. Jednakże w re­ligiach tych można wyróżnić pewne elementy składo­we, które wywodzą się z wcześniejszych wierzeń i kul­tów charakterystycznych dla grup plemiennych, któ­re utworzyły dany naród czy państwo. Każda bowiem ze starożytnych religii jest rezultatem specyficznych warunków epoki i kraju. Wierzenia i kulty składające się na te religie są z kolei przedłużeniem wcześniej­szych wierzeń i obrzędów religijnych pierwotnej wspólnoty rodowo-plemiennej. Te właśnie elementy i podobne formy życia tłumaczą w pewnej mierze po­dobieństwa i różnice, jakie występują między religia­mi narodowymi. Przypuszcza się na ogół, że najdawniejsze wierze­nia ludów zamieszkujących Bliski Wschód obejmowa­ły: animizm powiązany ściśle z fetyszyzmem, tabu i to­temizm oraz kulty macierzy, płodności i kult przod­ków. Ich ślady spotyka się u wszystkich tych ludów. U wszystkich występuje kult uosobionych sił przyro­dy i ciał niebieskich. Wierzenia ich cechuje również polidemonizm i wielobóstwo, wielką rolę odgrywały praktyki magiczne, toteż najstarsze religie starożytne­go Bliskiego Wschodu określa się jako naturystyczne i politeistyczne. Były to zarazem religie antropomor-ficzne i zoomorficzne. Oznacza to, że ludy Bliskiego Wschodu czciły siły natury oraz jej zjawiska: niebo, słońce, księżyc (bóstwa kosmiczne), ziemię, wodę (bó­stwa chtoniczne), deszcz, grzmot, błyskawice itp. Te siły i zjawiska pojmowano jako istoty żywe i potężne, wobec których człowiek jest słaby i znikomy. Bóst­wom tym nadawano ludzkie kształty. Były one więc antropomorficzne, czyli we wszystkim podobne do ludzi. Ale obok bóstw na turystycznych, uosabiających siły przyrody, nie brak też było od najdawniejszych czasów bóstw alegorycznych wyobrażających pojęcia abstrakcyjne (np. prawdę, sprawiedliwość, prawo, szczęście, dobroć itp.), przeżycia duchowe czy doświad­czenia życiowe (np. zdrowie, pomyślność, chorobę itp.). Bóstwa te czczono pod postaciami ludzkimi albo pod różnymi symbolami. Zachowane ślady wskazują, że przynajmniej niektó­re bóstwa wyobrażano sobie w postaci zwierzęcej. W najdawniejszych czasach prawdopodobnie bóstwo utożsamiano z przedmiotem (także ze zwierzęciem), który je wyobrażał, i czczono je pod tą postacią. W miarę uświadamiania sobie własnej wyższości i roz­woju swej społeczności człowiek przypisywał bóstwom, zwłaszcza uosabiającym wszechświat i zjawiska przy­rody, cechy ludzkie, tylko wyolbrzymiane, a obyczaje takie, jakie widział u monarchów. Bóstwo stawało nie­jako obok swego żywiołu jako jego pan i władca. Później łączono lub utożsamiano bóstwa z gwiaz­dami. Innym zjawiskom i mocom mniej rzucającym się w oczy, a wyobrażającym przeżycia i doświadczenia człowieka wyobraźnia ludzka nadawała postacie po­tworów i różnorodnych istot zwanych demonami. By­ły to albo istoty dobre pomagające ludziom, albo złe — a tych było znacznie więcej — czyhające na ich zgubę. Obok świata bóstw i demonów przyjmowano jeszcze istnienie świata nieosobowych sił magicznych. Uwa­żano, że tkwią one w każdym przedmiocie i dzia­łają z potworną skutecznością, jeśli wyzwoli się je świadomie, przez odpowiednie słowa połączone z czy­nami, czy też nawet nieświadomie. Wierzono, że bogowie, którzy powstali w czasie, są nieśmiertelni i dysponują nadludzkimi siłami. Żyli oni w niebie, w podległej im części świata i w świątyni, wszędzie osiągalni dla swoich wiernych sług. Według pojęć sumeryjskich bogowie byli tylko wykonawcami odwiecznych praw, którym sami podlegali. Natomiast u ludów semickich — Akadyjczyków, Babilończyków, Kananejczyków, Hebrajczyków, Fenicjan i Aramejczy­ków — oraz u Egipcjan, Hetytów i ludów irańskich wola boga była najwyższym prawem. Ludy starożytnego Bliskiego Wschodu od najdaw­niejszych czasów nurtowało pytanie, skąd się wziął i jak powstał świat. Pytano też, skąd pochodzi czło­wiek i jakie jest jego miejsce w świecie. Odpowiedzi, opierającej się przede wszystkim na spostrzeżeniach zmysłowych i bardzo prostym rozumowaniu, udzielała wyobraźnia w postaci różnych mitów. Mówiły one (na przykład u Egipcjan), że świat wyłonił się z pierwot­nego chaosu wodnego oceanu. Najpierw z tego chaosu (w wierzeniach Mezopotamii była nim mieszanina wód słodkich i słonych) wyłoniły się dwa bóstwa, będące ucieleśnieniem pierwiastka męskiego i żeńskiego. Z tej pary zrodzili się następnie wszyscy inni bogowie. Po­konali oni pierwszych rodziców, a główny zwycięzca zbudował świat z ciała pramatki. Ziemię wyobrażano sobie jako okrągłą tarczę lub górę otoczoną oceanem i pływającą po jego wodach. Pod nią miało się znajdo­wać ponure królestwo ciemności, w którym przebywali umarli. Nad ziemią wznosiło się niebo, które przedsta­wiano sobie jako sklepienie oparte na widnokręgu jak na podstawie. Było ono usiane przytwierdzonymi doń gwiazdami zwanymi nieraz „pismem nieba". Uważano, że cały świat i wszystko, co na nim istnieje, jest zbu­dowane w zasadzie z jednego tworzywa. Nie było więc zasadniczej różnicy pomiędzy myślą a jej widzialnym odpowiednikiem, pomiędzy nazwą, „imieniem", a okreś­lonym przez nią rzeczywistym przedmiotem. Wszystko na świecie wzajemnie się łączy i podlega porządkowi ustalonemu w chwili stworzenia. Ziemia i wszystko, co na niej istnieje lub się dzieje, zaznaczone jest też na niebie. Świat pełen jest nadprzyrodzonych mocy dobrych lub złych, które kierują losami ludzi. Czło­wiek ma w sobie boską krew, ale z przeznaczenia jest śmiertelny. Toteż powinien być on nastawiony na ży­cie doczesne. U wszystkich ludów tego rejonu — poza Egiptem — śmierć oznaczała przejście do ponurego królestwa cieni w podziemiu, „krainy bez powrotu". Toteż w nagrodę za dobre postępowanie obiecywano długie życie i dobra doczesne i o nie się modlono. Tyl­ko religia dawnej Persji — zaratusztrianizm — głosi­ła, że duch człowieka, nie ulegający zniszczeniu po śmierci pierwiastka cielesnego, połączy się w dniu są­du ostatecznego z ciałem, które przybierze nową po­stać. Życie jednostek, społeczeństw i państw było na ca­łym Bliskim Wschodzie pod silnym wpływem różnych religii. W ciągu swego długiego rozwoju od czasów prehistorycznych do początków naszej ery zmieniały one nieraz swą treść zachowując jednocześnie dawne formy zewnętrzne. Niestety obecnie nie można usta­lić przebiegu tych przemian i rozwoju poszczególnych religii. Wprawdzie obok innych źródeł zachowało się wiele tekstów, ale są to przeważnie odpisy i trudno odróżnić pierwotną treść od późniejszych dodatków i zmian czy też żywą religię ludową od wymysłów teologów. Stwierdzić można, że początkowo, zanim doszło do powstania wielkich, zjednoczonych państw, każde miasto-państwo miało swojego jednego boga--pana jako głównego władcę, któremu oddawano szczególną cześć w świątyni miejskiej. Był to okres monolatria Każdy taki bóg miał swoją małżonkę, a rychło dodano mu większą ilość żon, potomstwo i sługi. W jego imieniu i pod jego opieką prowadzono także wojny. Monolatria, czyli oddawanie czci jedne­mu bogu, obok uznawania innych (nie był to mono­teizm, czyli wiara w jednego Boga), rychło przekształci­ła się w politeizm i począł się kształtować panteon, czyli zespół bogów powiązanych stosunkami zależności, hierarchii i pokrewieństwa, w którym zależnie od roli politycznej poszczególnych miast pierwsze miejsce zajmowali różni bogowie, a kult niektórych z nich roz­szerzał się na cały kraj. Proces ten można prześledzić w większości religii, jakie powstały w tym rejonie. Tylko bowiem rozwój i losy religii dawnej Persji, czyli mazdaizmu, kształto­wały się nieco inaczej. Odmienne też były dzieje juda­izmu, religii wywodzącej się z wierzeń dawnych He­brajczyków, jedynej z religii starożytnego Bliskiego Wschodu, która, pozostawszy własnością tego samego narodu, przetrwała do naszych czasów. Toteż religię tę w dalszym ciągu omówimy odrębnie.