Reklama
A A A

W KRĘGU LAMAIZMU

Kierunek mantrajanistyczny, którego magiczne prak­tyki i oddalenie od nauk historycznego Buddy nie zdo­były większej popularności w dotychczas omówionych krajach Środkowego i Dalekiego Wschodu, rozpo­wszechnił się stosunkowo szybko i łatwo w postaci tzw. lamaizmu na terenie Tybetu, Nepalu, Mongolii, Bhu­tanu, Sikkimu, w zachodnich Chinach, a nawet sięg­nął do Indii (Kaszmir) i nad dolną Wołgę (Kałmucy), a wreszcie na Syberię (Buriaci). Skomplikowany rytu-alizm i doktrynalna metafizyka z pewnością nie stano­wiły bezpośredniego powodu przyjmowania się lamaiz­mu wśród plemion koczowniczo-pasterskich. Momen­tem sprzyjającym krzewieniu się tego kierunku była niewątpliwie koncepcja przerzucenia balastu odpo­wiedzialności za należyte rozumienie i przestrzeganie rytuału i dogmatów na jednostki wdrożone do takich obowiązków, choć to dawało im możliwość uzyskania dużych przywilejów w społeczeństwie, które potrze­bowało tak wyspecjalizowanych usług. Wiara w ta­kiego specjalistę, w jego wiedzę i umiejętności zwal­nia wiernego od potrzeby zbyt głębokiego wnikania w istotę obrzędów i przykazań. Właśnie wyraz lama (z tybetańskiego bLama — „senior, starszy, mistrz") oznacza tu tego, kto powołany jest do umiejętnego sprawowania funkcji przewodnika po dobrych dro­gach. Każda ludzka istota ma swego lamę, nawet każdy z buddów miał swego lamę i pod wpływem jego nauk sam zostawał lamą dla innych; bez łamów nie byłoby ani pojęcia budda, ani doktryny buddyjskiej, ani zgro­madzeń mniszych. Tu należy też podkreślić, że właści­wie błędem jest identyfikować lamę z każdym mni­chem. Do niedawna niemal każda rodzina w Tybecie oddawała syna na służbę do klasztoru, gdzie otrzymy­wał on święcenia mnisze, ale lamą w sensie mistrza dla innych zostawał w trybie indywidualnego wysiłku przy pomocy swych mistrzów. Dodać należy przy tym, że przeszłe pokolenia łamów doznają czci równej świętym w chrześcijaństwie, toteż w każdym klasztorze lamaic-kim ustalone są całe hierarchie kolejnych mistrzów, których nauka przekazana została aż do najmłodszego pokolenia wiernych. Stąd panteon lamaistyczny (nie rezygnujący przy tym ani z mitologii mahajany, ani z bóstw kultów lokalnych zbliżonych do szamanizmu) jest o wiele bogatszy niż w innych szkołach buddyj­skich.