Reklama
http://www.styrmann.com.pl/produkty-kleje.php
A A A

WYPRAWY KRZYŻOWE I ZAKONY RYCERSKIE

Idea chiliazmu, tak żywa i powszechna w pierwszych wiekach, nie wygasła w średniowieczu. Opierając się na słowach Apokalipsy, oczekiwano końca świata w roku tysiącznym, a gdy ten rok nie przyniósł katak­lizmu światowego, zaczęto przesuwać terminy. Ocze­kiwanie zbliżającego się sądu bożego napawało ludzi lękiem i skłaniało do pobożności. We wszystkich nie­szczęściach, jak epidemie, głód, nieurodzaj czy woj­ny, dopatrywano się kary boskiej. Gniew boży zaś, zgodnie z nauczaniem kościelnym, można było odwró­cić przez pokutę, umartwienie, składanie ofiar na „ce­le pobożne" i odbywanie pielgrzymek do miejsc świę­tych, zwłaszcza do grobu Pańskiego. Nasilenie piel­grzymek wzrosło szczególnie w XI wieku. Ponieważ Palestyna znajdowała się w rękach nie­wiernych, w umysłach wielu ludzi rodziła się idea wal­ki o jej wyzwolenie. Zapał rósł szybko, rozpalany przez kaznodziejów, którzy w swych wędrówkach od miasta do miasta i od wsi do wsi opowiadali o zniewagach wyrządzanych miejscu świętemu i pielgrzymom chrześ­cijańskim. Poruszyły się masy ludzkie. Trzeba się by­ło przecież wykazać jakimś wielkim czynem wobec bli­skiego końca świata. Wychodziły tedy całe wsie uzbro­jone w kije — i ginęły nie doszedłszy do celu. Obok tych samorzutnych masowych wypraw miały miejsce wyprawy zorganizowane przez książąt i rycerstwo. Już pierwsza z nich została uwieńczona zdobyciem Jero­zolimy (1099 rok) i ustanowieniem tam Królestwa Ła­cińskiego na wzór zachodnioeuropejskich państw feu­dalnych. Następne wyprawy miały utrzymać i rozsze­rzyć stan posiadania. Okazało się jednak rychło, że jest to niewykonalne, gdyż miejsce pierwszego zapału i en­tuzjazmu religijnego zajęło zimne wyrachowanie. En­tuzjaści oswobodzenia Ziemi Świętej widzieli coraz jaśniej polityczne cele i korzyści, jakie z wypraw krzy­żowych usiłowali osiągnąć papieże i książęta. Polityczno-ekonomiczny cel wypraw krzyżowych, widoczny już na samym początku, wystąpił z całą wy- razistością podczas czwartej wyprawy zorganizowanej przez Innocentego III, która zamiast do Jerozolimy skierowała się do Konstantynopola. W 1204 roku krzy­żowcy zdobyli szturmem grecką stolicę, łupiąc ją i mordując ludność. Cesarzem bizantyńskim mianował się przywódca tej krucjaty — Baldwin, któremu Inno­centy III przesłał swe życzenia i nakazał obsadzić wszystkie wyższe stanowiska kościelne łacinnikami. Plan Innocentego III, by pod pretekstem wypraw krzyżowych podporządkować sobie Wschód, nie zo­stał wykonany. Dawna niechęć Greków do łacinników wzmogła się i przybrała formę otwartej nienawiści już od czasu pierwszej wyprawy. W Konstantynopolu traktowano krzyżowców jako wysłanników papies­kich, którzy wtargnęli w granice państwa wschodnie­go, by odbierać ziemię, grabić i mordować ludność. Co­raz powszechniej nazywano ich heretykami i pogardza­no nimi jako barbarzyńcami. W takim stanie rzeczy nie mogło być mowy o utrzymaniu Wschodu w zależ­ności od Rzymu. „Nowy Rzym" uznawano już w tym czasie za „matkę wszystkich kościołów", za „mistycz­ny Syjon i nową Jerozolimę". Patriarcha Konstantyno­pola Michał III (1169—1176) ogłosił wprost, że papież wskutek „herezji łacińskiej" utracił godność arcybi­skupa. Nienawiść Greków doprowadziła w 1182 roku do straszliwej masakry łacinników w Konstantynopo­lu, w czasie której zginął legat papieski. Odwet ze stro­ny łacinników powiększył jedynie natężenie gniewu. Zmywano ołtarze, przy których duchowni łacińscy od­prawiali nabożeństwa, chrzczono powtórnie tych, któ­rzy byli ochrzczeni według rytuału łacińskiego. Papie­ża nazywano publicznie natychrystem i bestią apoka­liptyczną. W tych warunkach cesarze łacińscy z trudem utrzy­mywali się na tronie konstantynopolskim. Już w 1205 roku Baldwin I dostał się do niewoli bułgar­skiej i mimo że Kalojoannes bułgarski był poddanym Innocentego III, umarł w niewoli. Trzeci łaciński ce­sarz Konstantynopola, ukoronowany w Rzymie, dostał się do niewoli greckiej, a jego syn Robert musiał za­wrzeć z cesarzem greckim upokarzający pokój. Wresz­cie Baldwin II musiał uciekać z Konstantynopola razem z szóstym z kolei łacińskim patriarchą tego miasta (1261 rok). Podobny los spotkał Królestwo Łacińskie w Jero­zolimie. Miasto to zostało zdobyte przez Turków w 1240 roku, a następnie w ręce sułtana egipskiego do­stały się inne miasta należące do tego królestwa. W 1244 roku została zdobyta Tyberiada i Hebron, w 1268 roku Antiochia, w 1291 roku poddała się wa­rowna twierdza Ptolemaida. Jedynie na Cyprze i w Ar­menii przez pewien czas utrzymywali się łacinnicy. Z wyprawami krzyżowymi związane było powstanie zakonów rycerskich, jeden z charakterystycznych przejawów życia religijno-politycznego w średniowie­czu. Po zdobyciu Jerozolimy przez krzyżowców zro­dziła się potrzeba otoczenia stałą opieką pielgrzymów przybywających z Zachodu i obrony zdobytych tere­nów przed naporem Saracenów. W tym celu tworzono bractwa rycerskie. Pierwszym z nich byli templariusze, mający swą sie­dzibę w pobliżu świątyni Salomona (militia templi). Pod względem organizacyjnym nowe bractwo zostało poddane regule ułożonej przez Bernarda z Clairvaux, a zatwierdzonej przez papieża Honoriusza II w 1128 ro­ku. Oprócz trzech ślubów: ubóstwa, czystości i posłu­szeństwa członkowie bractwa ślubowali bronić Ziemi Świętej przed niewiernymi. Templariusze w krótkim czasie stali się bardzo popularni. Po upadku Jerozoli­my przenieśli się na Cypr, a następnie do Francji. Za­kon templariuszy został zniesiony przez papieża Kle­mensa V w 1312 roku. Popularność, jaką początkowo cieszyli się templariu­sze, była bodźcem do tworzenia innych zakonów tego typu. Tak więc z niemieckiego bractwa szpitalnego, posiadającego już od 1070 roku w Jerozolimie swój szpital i hospicjum dla pielgrzymów, wyłonił się za­kon rycerski joannitów. Po zajęciu Jerozolimy przez Turków joannici przenieśli się na wyspę Rodos, gdzie przebywali do 1522 roku, a wypędzeni stamtąd prze­nieśli się na Maltę i na tej podstawie nazywano ich ka­walerami rodyjskimi, a później maltańskimi. Po zaję­ciu Malty przez Francję, a następnie przez Anglię za­kon uległ stopniowej likwidacji. Z niemieckiego bractwa szpitalnego wywodzi się również zakon krzyżacki, założony w 1190 roku. Do 1291 roku siedzibą krzyżaków była twierdza Akkon, a następnie Wenecja. Sprowadzeni przez Konrada Ma­zowieckiego do Ziemi Chełmińskiej w 1228 roku, po­łączyli się z inflanckimi kawalerami mieczowymi w 1237 roku, zagarniając stopniowo ziemie polskie. Kres ich potęgi militarnej położyła klęska pod Grunwaldem w 1410 roku. W 1525 roku z wielkim mistrzem Al­brechtem na czele sekularyzowali się i przyjęli prote­stantyzm. Zakony rycerskie powstawały nie tylko w Palesty­nie. Kościół w średniowieczu toczył walkę z niewier­nymi również w Hiszpanii i Portugalii (z wyznawcami islamu) oraz w Inflantach. Zakony rycerskie w tych krajach nie odegrały jednak takiej roli jak zakony pa­lestyńskie. W Inflantach powstał w 1202 roku zakon kawalerów mieczowych, a na pograniczu pruskim za­kon rycerzy chrystusowych, czyli dobrzyńców. Oba te zakony zostały wkrótce wchłonięte przez krzyżaków. Rycerze wspomnianych zakonów ślubowali ubó­stwo, ale ich troska o majątek zakonny stała się przy­słowiowa. Szczególną sławę zyskali sobie templariusze nazywani „bankierami świata". W ślad za bogactwem wdarła się do zakonów rozpusta, pijaństwo, samowola i rozprzężenie dyscypliny.